Plik VERBA Pamiętasz.mp3 na koncie użytkownika dawidszwejda • folder Verba • Data dodania: 4 sie 2011 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb. Doceń to, co masz, zanim czas sprawi, że docenisz to, co miałeś Z własnego szczęścia nie zdajemy sobie sprawy, dopóki go nie stracimy.Nie doceniamy bliskości kogoś ważnego w naszym życiu: przyjaciela ,który nas inspiruje.A jak go zabraknie w naszym życiu pojawia się pustka,której nie można zastąpić nikim innym. Tekst; Strona internetowa; Doceń to co masz, walcz o to czego . Doceń to co masz, walcz o to czego pragniesz. 0 /5000 Z języków takich jak:-Na język:- Doceń to co masz, tego się trzymaj Zrzuć z twarzy grymas, to co złe to wymarz Bo ten czas jest twój, jest nasz Nie jest jak w snach, ale będzie lepiej {Zwrotka 2: Ero} Doceniam to co mam, ty też ten styl doceń Tchnę życie w teksty autentyk 100% Nie mam może kielni wypchanej banknotami Ale talent, skille, siłę w walce z przeciwnościami Інформація про пісню На цій сторінці ви можете ознайомитися з текстом пісні Znamy to, виконавця - Verba. Пісня з альбому Miłosć i przyjaźń, у жанрі Иностранный рэп и хип-хоп Дата випуску: 31.12.2013 Plik VERBA Chcę Napisać List.mp3 na koncie użytkownika dawidszwejda • folder Verba • Data dodania: 4 sie 2011 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb. . DOCEŃ TO CO MASZ Doceń to co masz. A masz tylko tą Wielu z nas tylko tu z zawiśćią na drugiego głowie myśli co tylko nam wyciągnąć ręke innych widzimy jak im się których słów powiedzieć nie że, oni żyją bez dawno doszedł do nie widzimy co sami w pustce giną nasze możliwe staje się każde wtedy odbiera nam doceniamy co dał na się życie wytykamy tysiąc, żadnego człowiek z sobą nami coś się oczy podnieś usta jak masz tu patrz na innych ,ty też jesteś co ty tak ciągle doceniasz i tak tego co czas tylko tu innym ich błedy i to ciebie życie rozłożyło na rozumiesz tego ,to ja juz nie życie jest jednym wielkim mają gorzej ale, znaleźli swoje szczęscie. Bo otworzyli a nie zamkneli swe Jak KACZOR też otarłem się o narzekałem że jest mi chwile że, nie chciało się miałeś tak i trzeba wyciągać w zakręt na dużej traci się nad pojazdem czekasz co teraz się bije coraz czy ktoś żywy wiedziałem co się było uśmiechu na chciał byśmy wyszli z ADUSIEM z tego samochodu coś tam i tak ty masz nie wiesz potrafi się skończyć w zakończy ostatnią oczach przelatuje wszystko po to czego ześmy nigdy nie się zawsze jak coś cię że, może być druga i zostaw myśli na życie coś to czego nikt nie potrafimy tego nie oknie widzisz jak inni tu cieszą się kazdą spędzają czasu na patrzeniu na mów że ten swiat jest jakiś życie w swoje tu chcieć innych, zostaw ich się sobą, o to tu ja chcesz to Boga plan. Każdy człowiek jakiś gdy ciężko w nim świat się tobie ze wiesz ,co ważne Bogu za każdy dzień. Bo nie wiesz jak i już tu nie być to korzystaj z czasem nie ma rade odszukaj w tym nie ma w ona w tobie poszukaj ją. Wtedy to co masz docenisz to. Czasem bywa źle ja wiem problem zabiera nam życie daje nam w tego doceń to co masz. 13 listopada 2019BlogKobieta Śmierć – zmienia życie o 180 stopni. Choroba – ciężka, zmienia życia chorego i najbliższego otoczenia. Szczęście – chwila która trwa, a za moment już nie potrafisz tego docenić. Błąd. Zatrzymaj się. Rozejrzyj. Doceń to co masz obok. Teraz, w tej minucie, w tej sekundzie. Jutro może być za późno…Wszystko co najlepsze musi być mojeTo co Cię otacza musi być najlepsze. Chodzisz do pracy, zostajesz po godzinach, bo musisz zarabiać. Musisz przecież wyjechać na zagraniczne wczasy, bo tak wypada. Przecież nie możesz być w domu na wakacjach. Remont? Tylko przez firmę zrobiony i to profesjonalną! Ja nie mam czasu, jestem zmęczony…Muszę mieć tylko najlepsze rzeczy. Moje dzieci muszą mieć najnowsze gadżety, najmodniejsze ciuchy i artykuły szkolne. A ja muszę awansować, a później przecież pracować więcej, bo szef ma nienormowany czas pracy. Nie jestem zadowolony z życia. Jeszcze nie. Może już będę najlepszy, to wtedy usiądę i odpocznę. Mój najnowszy samochód będzie stał w garażu, a ja z dumą będę robił jego fotki i wrzucał do social mediów. Rzecz jasna moim najnowszym smartfonem. Dzieci będą najszczęśliwsze, bo przecież zapewniłem im najnowsze gadżety, najlepsze tę historię?Przychodzi dziecko do swojego taty. Pyta się go, czy się z nim pobawi. Ojciec mu odpowiada, że przecież ciężko pracuje, aby mu kupić zabawki, a teraz jest zmęczony i nie ma sił, aby się z nim bawić. Smutne dziecko idzie do swojego pokoju. Za chwilę przychodzi i pyta: “Tato a ile kosztuje Twoja jedna godzina pracy?”. Tato odpowiada, że 100 zł. Dziecko maszeruje do swojego pokoju. Szuka mamy i pyta czy pożyczy mu 20 zł. Mama mu daje o nic nie pytając. Przychodzi do taty i również prosi o 20 zł. Ojciec daje o nic nie pytając. Dziecko wyciąga wtedy 100 zł, wręcza Ojcu i mówi. “Tatuś tutaj mam 100 zł. Czy teraz pobawisz się ze mną godzinę?”Wszystko co najlepsze nie jest potrzebne, nikomu. Najważniejsze jest to co teraz masz obok. To co możesz zrobić dla bliskiej Ci to co masz!Dziś jesteś. Jutro może Cię nie być. Dlaczego tak jest, że większość społeczeństwa dopiero w obliczu poważnej choroby zatrzymuje się i spogląda wokół siebie. Potrafisz DZIŚ usiąść i po prostu odpocząć? Włączyć ulubiony serial, otworzyć zapomnianą książkę i zatracić się w lekturze?Kiedyś usłyszałam albo przeczytałam, w każdym razie tkwi to w moje pamięci mocno, że człowiek dostaje od losu to co jest gotowy znieść. Zastanów się, czy jeśli Twoje życie się zmieni to za czym teraz gonisz będzie najważniejsze? A może najważniejsze będą rzeczy, które masz już teraz. Dziś. W zasięgu swojego wzroku. Wystarczy jedna mała rzecz… Innymi słowy doceń to co masz dziś obok siebie, a nie to co chciałbyś sobie jedno ważne pytanie, czy w obliczu nagłej śmierci Ty i Twoi bliscy będziecie mogli powiedzieć, że niczego nie żałujecie? Czy dopiero wtedy zaczniecie oglądać się wokół i doceniać to co macie. Jednak wtedy może być za późno. Ponieważ okazało się, że wpis, dotyczący 12 pomysłów dotyczących scenariusza spotkań z potencjalnym klientem rozrósł się, postanowiłem podzielić go na dwie części. Kliknij i zobacz pierwszą część tekstu: czy skrypt rozmowy handlowej może być sexi? 7. Przekaż klientowi prawo własności do pomysłu – doceń go! Jeśli prowadzicie dyskusję i poszukujecie rozwiązania, doceń pomysły klienta. Nie wolno Ci mówić: Tak, myślałem o tym przez większość spotkania Powiedz lepiej: Myślę, że to dobry pomysł. W sumie, założę się, że zadziała lub Ma Pan rację, to świetny pomysł Gdy klient jest pomysłodawcą, zwiększa to jego chęć do dokładnego sprawdzenia w działaniu tego, co wymyślił. 8. Jak bardzo podoba się Panu ten pomysł? Sprawdzona „presupozycja” w każdym terenie:) Zaraz po niej powinno paść pytanie; Co jeszcze przypadło Panu do gustu w tym pomyśle? Te pytania są niczym „allroad”. Nie –do – wykolejenia! Skończ z pytaniami zaczynającymi się od „czy”. 9. Jeśli wszystko idzie źle, zostań konsultantem[1] Ogromną trudność miałem w pracy z klientami, którzy; Czułem, że wiedzą, że moja oferta jest dla nich dobra Nie mówili TAK, ale też nie mówili NIE Raczej słuchali niż mówili I znalazłem pomysł na takie sytuacje. Sprawdziłem jak działa i zastosowałem. I nadal to robię, choć na szczęście takie sytuacje zdarzają mi się sporadycznie. Mówię wtedy coś takiego; Czy na chwilę mogę wyjść ze swojej roli sprzedającego i zostać na chwilę Pani doradcą? Mam, bowiem pewien kłopot. Pokazałem Pani rozwiązanie, które idealnie pasuje to tego, czego Pani szuka. Jest dla mnie jasne, że w tym się Pani ze mną zgadza. Jak mam więc powiedzieć – nie powodując Pani irytacji-że nie tylko szkodzi Pani sobie………….., ale również ……efektywności/wynikom finansowym/produktywności itp.? Ważne jest by na chwilę wyjść z roli sprzedawcy stać się przyjacielem/doradcą To taka rozmowa ostatniej szansy. Ale uwierzcie opłaci się :) 10. Jeśli wykonujesz „zimne telefony” rób to TYLKO w formule prospectingowej Mam trochę „wypaczony” obraz na temat poszukiwania nowych klientów. Uważam, że najważniejszym zadaniem handlowca i działu handlowego jest permanentny rozwój sprzedaży. Koniec. Działania utrzymaniowe przejąć powinien dobrze przygotowany CRM i/lub wsparcie a sprzedaż idzie i walczy o nowych! I znowu wyjdzie, że się wymądrzam, ale nie ma nic lepszego niż prospectingowa rozmowa z klientem; Dzwonię, ponieważ wdrażam pewien projekt/rozwiązanie/pomysł ………………………………u jednego z moich klientów (gdzie?, branża/rodzaj działalności). Za zgodą mojego klienta oraz działając w interesie branży – w której działa Pana firma mogę podzielić się tym pomysłem bez konieczności podejmowania jakichkolwiek zobowiązań z Pana strony. Nie wiem czy to rozwiązanie będzie dobre dla Pana, ale wierzę, że warto spotkać się, aby o tym porozmawiać.? Zapamiętałem Pana (jeśli mieliście wcześniej jakikolwiek kontakt), jako osobę mocno skoncentrowaną na celach i ludziach i otwartą na pomysły. Będę we czwartek po południu jechał przez ………… i chętnie spotkałbym się z Panem. Jak się podoba Panu taki plan? Wypróbuj ten schemat rozmowy, a będziesz ZDUMIONY efektami 11. Zamykaj sprzedaż! „Always Be Closing” jest już ponoć passé, ja jednak zachęcam, aby chociaż jeden raz podczas rozmowy z klientem zadać DOBRE PYTANIE zamykające transakcję. Jakie? Może takie; Jak się Panu podoba pomysł wysłania pierwszego zamówienia jeszcze w tym miesiącu? Proszę mnie poprawić, jeśli się mylę, ale wydaje mi się, że jedynie, co nam pozostało do ustalenia to….(gdzie wysłać towar, kto jeszcze będzie uposażony, ile osób weźmie udział w pierwszym szkoleniu. Itp.) 12. Zawsze pytaj o polecenia! Teraz się trochę poznęcam. Co myśleć o sprzedawcach, którzy nie pytają o polecenia, ponieważ; Mają tak dużo klientów, że nowych im nie trzeba (sic!) Nie pytają, bo i tak nowi ich przyjdą Jest im wstyd prosić Takie „postawy” spotykam często w ostatnich miesiącach. Może mam pecha, a może to specyfika branży, w jakiej się obracam? Nie wiem. Wiem tyle, że to „bujdy, tytły i lalugi”, czyli wymówki. Pytam o polecenia zawsze. W mojej działalności nigdy na pierwszym spotkaniu. I pytam tak; „Gdyby mógł mnie Pan komuś polecić, to, kto by to był?”. JEŚLI zapytam ZAWSZE otrzymam polecenie. I na koniec Wymieniłem 12 ważnych elementów dobrego scenariusza rozmowy z klientem. Możesz teraz sprawdzić ile z nich jest w Twoim skrypcie. I jakie? Podziel się wynikiem ze mną. A jeśli nie masz swojego skryptu lub chciałbyś abym spojrzał na ten, który masz – napisz do mnie – rjudek@ Jeśli te pomysły wzbudziły Twoje zainteresowanie to tutaj znajdziesz więcej podobnych treści. Miłego Rafał PS: Tak, skrypt rozmowy handlowej może być sexi ;) PS 2: Nie przegap pierwszej części tekstu, znajdziesz ją TUTAJ. [1] D. Mattson- „Zasady Sandlera” Zanim zaczniesz czytać… weź głęboki oddech, zapomnij na chwilę o dniu dzisiejszym i zostań główną bohaterką poniższego opowiadania. Jesteś młodą, szczęśliwą, szaloną kobietą, po uszy zakochaną w cudownym mężczyźnie. Kochacie się tak bardzo, że nie wyobrażacie sobie już życia bez siebie. Wspólne wieczory, imprezy, wycieczki, długie spacery. W końcu wspólne noce, rozmowy, cudowne oświadczyny i decyzja, aby codzienność dzielić razem więc zamieszkujecie ze sobą. Wydaje Ci się, że trafiłaś do jakiejś bajki, cudownej bajki, w której nawet jeżeli pojawia się jakiś problem, RAZEM dajecie radę, wspólnie przezwyciężacie wszystkie trudności. Chwilę później podejmujecie decyzję o ślubie, wspólnie planujecie każdą jedną rzecz, datę, miejsce, orkiestrę, listę gości. Jedna myśli pojawia się za każdym razem kiedy myślicie o ślubie: to ma być NASZ dzień… cudowna bajka trwa dalej przeżywacie najpiękniejszy dzień w swoim życiu, w którym tak naprawdę nie liczy się nic oprócz Waszej miłości… Jesteście pewni, że nic nie jest w stanie Was rozdzielić i, że jesteście dla siebie stworzeni dlatego podejmujecie bardzo ważną decyzję o posiadaniu dziecka. Miesiąc później myślisz sobie to niewiarygodne, udało się od razu, pomimo tego, że z powodu Twoich problemów hormonalnych lekarze ostrzegali, że może to trwać miesiące, a nawet lata. Cudowna bańka nie pryska. Bo o to w Twoim brzuchu rozwija się nowe życie, stworzone świadomie, z wielkiej miłości. Rozwija się dobrze, bo lekarze pomagają, bo masz wykonywanych non stop miliony badań, aby móc powitać swoje maleństwo na świecie. Mimo wielu wizyt u lekarzy, pobytów w szpitalu, to może właśnie ta wiara, że będzie wszystko dobrze, troska, opiekuńczość i wsparcie męża pomagają Tobie, a w sumie to już Wam dotrwać szczęśliwie do rozwiązania. Drugi najpiękniejszy dzień Twojego życia spędzacie RAZEM, obok siebie. Pomimo kilku komplikacji podczas porodu, jesteście już teraz we TRÓJKĘ, jesteście rodziną. Szczęście i wzruszenie ściska Cię od środka tak mocno, że nie jesteś w stanie uronić ani jednej łzy. Ale o to wiesz, że od dzisiaj zmieni się całe Twoje życie… Myślałaś, że na lepsze, że będzie jeszcze piękniej, ale czujesz, że oto cudowna bańka pryska… Zaczyna się od choroby dziecka, dłuższego pobytu w szpitalu, ale udaje się z tym wygrać. Pomimo tych strasznych słów wypowiadanych przez lekarza, że dziecko jest chore, które brzmią jak wyrok na całe życie to okazuje się, że to nic poważnego, a świetni lekarze poradzili sobie z tym bardzo dobrze. Wracacie do domu, wierząc, że już będzie wszystko dobrze. Z dzieckiem na szczęście jest, ale zaczynają odzywać się inne sprawy. Dostajesz wezwanie do sądu w sprawie, która czujesz, że pomału zaczyna niszczyć Cię od środka. Chwilę później macie wypadek, już teraz wiesz, że godziny spędzone na sali rozpraw to będzie Twoje drugie życie. Tracisz pracę, stabilność finansową, tracisz grunt pod nogami, czujesz, że jeszcze nigdy nie byłaś tak słaba. U Twojego kochanego mężczyzny też nie jest dobrze, zaczynają odzywać się niedokończone sprawy z przeszłości, które wydaje się, że nie mają szansy na powodzenie. On jednak zachowuje zimną krew, wspiera Cię i nie pozwala się poddać. Jednak Twoje dziecko znowu choruje, trafia do szpitala, a Ty nie opuszczasz jego łóżeczka ani na chwilę, śpisz na podłodze bo nie chcesz nawet na chwilę zostawić go samego, wiesz, że właśnie Ciebie teraz potrzebuje. Nie ma nikogo oprócz Ciebie i Twojej ogromnej miłości. A Ty robisz dla niego wszystko nawet kłócisz się z lekarzami bo widzisz jak dziecko gaśnie na Twoich rękach… Zatrzymaj się teraz! Czujesz tą powagę sytuacji? A może po części odnajdujesz się w tej historii kobiety, której życie w przeciągu kilku miesięcy zmieniło się o 180°. Ale powiem Ci coś. W tych wszystkich problemach był jeden wspólny mianownik, był KTOŚ dla kogo trzeba było się podnieść i zawalczyć o siebie. Uwierzyć, że znowu może być pięknie. Dziecko, które stało się sensem życia, macierzyństwo, które przewróciło życie do góry nogami, ale które też pomogło przetrwać. Miłość, która potrafi przezwyciężyć wszystko… A teraz rozejrzyj się wokoło – mówisz, że masz ciężko, że jest Ci źle? Doceń! Doceń to co masz, i rozejrzyj się dookoła: ile znasz par, które od kilku lat bezskutecznie starają się o dziecko, Ty je MASZ… Ile znasz par, które codziennie proszą o choćby jedną złotówkę bo zbierają na operację dla swojego dziecka, aby w ogóle mogło żyć? Ty w tym czasie kupujesz dziecku zabawkę i możesz to zrobić bo MASZ zdrowe dziecko… A może obok Ciebie żyje z pozoru „szczęśliwa” mama, która nie może się pogodzić z tym, że jej dziecko rozwija się wolniej, że jest autystyczne, niepełnosprawne, a ona sama wymaga pomocy specjalisty, aby móc zaakceptować taką rzeczywistość. Ten problem też masz z głowy? Jeżeli w tej historii odnalazłaś choćby cząstkę siebie to proszę, zacznij żyć tak jakby każdy dzień był twoim ostatnim, zacznij cieszyć się tak jak Twoje dziecko z tych najmniejszych, najprostszych rzeczy. Zacznij uśmiechać się do przypadkowo spotkanych ludzi bo być może Twój uśmiech to będzie najpiękniejsze co spotka ich w danym dniu. Zacznij doceniać to co masz, bo nigdy nie wiesz co przyniesie jutro… Doceń to co masz zanim czas sprawi, że docenisz to co miałeś I kochaj! bo to najpiękniejsze uczucie na ziemi. A historia, w której odnalazłaś cząstkę siebie jest historią prawdziwą… Wierzysz w Boga, nieskończone oddziaływanie Wszechświata, przeznaczenie, prawo przyciągania, własną siłę sprawczą? Cokolwiek by to nie było, dobrze jest w coś wierzyć. Wiara pomaga nam przetrwać trudne chwile i docenić dobre. Na tych dwóch rzeczach chcę się dzisiaj skupić. * Mamy skłonności do narzekania. Niektórzy twierdzą, że takie zachowanie jest domeną Polaków, jednak ja nie do końca się z tym zgodzę. Z moich obserwacji wynika, że ludziom po prostu łatwiej jest nawiązać niezobowiązującą rozmowę właśnie narzekając. Można narzekać na niemiłego szefa w pracy, pogodę (tu, do wyboru, do koloru: jest zbyt ciepło, zbyt zimno, zbyt wietrznie, niezbyt wietrznie, znowu pada, dawno nie padało - no, temat rzeka 😉), na rząd i polityków, na służbę zdrowia, na samo zdrowie (niektórzy czują się w obowiązku by nakreślić nam nawet obrazowo szczegóły ich schorzenia - jak miło z ich strony!😁), na rodzinę, sąsiadów, współpracowników... tematów można by mnożyć. A co jest najlepsze, że kiedy ktoś zaczyna narzekać, to my zwykle bezwiednie niemal dajemy się wciągnąć w tę bezsensowną wymianę złej energii! Nie tędy droga, moi drodzy. * Słyszeliście na pewno o wdzięczności 😊. To takie uczucie, które mamy w sobie, zazwyczaj w sytuacji, kiedy ktoś coś dla nas zrobi. Ponieważ wdzięczność to bardzo silne uczucie, zwykle pojawia się w naszym serduchu wówczas, gdy ktoś zrobi dla nas coś dużego. Pomoże w kryzysowej sytuacji, załatwi pracę, gdy od trzech miesięcy zasilamy nasz budżet domowy z debetu, zaopiekuje się naszym dzieckiem, gdy musimy iść do szpitala, przygarnie pod swój dach, gdy nie mamy się gdzie podziać. Raczej nie łączymy wdzięczności z drobiazgami. Zupełnie jak gdyby drobiazgi zasługiwały tylko na ciche "dziękuję" ze spuszczoną głową, a wkrótce na zapomnienie. Jeszcze rzadziej doceniamy to, co już mamy. "Powinienem za to dziękować?"- pomyśli ktoś - "Przecież zapracowałem na to własnymi rękami, ciężką pracą, krwią, potem i łzami. Niby komu mam za to dziękować?" Tu właśnie przydaje się wiara w jakąkolwiek siłę sprawczą 😊 Możesz też dziękować okolicznościom. Sam wybierz 😊 Pomyślisz może, że nie masz wiele. Prawdopodobnie jesteś w błędzie. I nie chodzi tu o porównywanie się z ludźmi żyjącymi w krajach trzeciego świata czy mieszkającymi w dżungli. Nie chodzi o porównywanie się w ogóle. Spójrzmy na przeciętnego Kowalskiego. Skończył jakąś szkołę, powiedzmy liceum, nie poszedł na studia, powody mogły być różne. Ma pracę, średnio płatną, ale na utrzymanie mieszkania, rodziny oraz wakacje raz w roku wystarczy. Ma powiedzmy dwóch braci, z którymi raz w miesiącu gra w kręgle. Wspólnie z żoną mają kilkoro znajomych, może nawet przyjaciół, z którymi regularnie urządzają grilla, bądź wieczorki przy winku i pierogach. Ich dzieci się przyjaźnią. Dzieci są przeciętnie uzdolnione ale wesołe, łatwo nawiązują nowe znajomości. Mało? To wszystko zależy od perspektywy. Kowalski chciałby mieć w życiu więcej. Chciałby, żeby żona inaczej się ubierała, może bardziej elegancko, żeby dzieci były geniuszami i można się było nimi pochwalić przed znajomymi. Na wakacje chciałby jeździć w ciepłe kraje przynajmniej 3 razy do roku, a z braćmi uprawiać sporty ekstremalne. I to jest ok! Nie chcę nikogo namawiać do zadowalania się przeciętnością, bo sama należę do osób, które zawsze chcą czegoś więcej (i nie chodzi mi stricte o więcej pieniędzy w sensie posiadania - pieniądze są dla mnie środkiem, a nie celem samym w sobie). Kowalski narzeka na to co ma. Chciałby mieć więcej. Nic jednak nie robi w tym kierunku, więc koło się zamyka. Któregoś dnia Kowalski traci pracę, żona go opuszcza i zabiera ze sobą dzieci. Zostaje sam bez celu w życiu. Mało prawdopodobne? A jednak niektórym się przytrafia. Do czego zmierzam i dlaczego tak wyżywam się na nieszczęsnym Kowalskim? Gdyby docenił to co miał, najprawdopodobniej nie przytrafiłyby mu się te wszystkie przygody. Powód jest bardzo prosty. Doceniona żona, czuje się kochana, nie w głowie jej rozwody. Żona, której wysiłki zostają docenione bardzo wspiera swego męża, więc jego wyniki w pracy są również wysokie (choć w sumie z pracą bywa różnie, etat nie gwarantuje nam dożywotniej posady, tu każdy decyduje sam). Poczucie wdzięczności za to co mamy sprawia, że jesteśmy bardziej radośni, otwarci i przyjaźni dla świata. Nasza postawa określa naszą rzeczywistość. Nie wierzycie? Wykonajcie proste ćwiczenie, powtarzając je rano i wieczorem przez tydzień. Wypiszcie 10 rzeczy, za które jesteście wdzięczni. Może na początku sprawić Wam to trudność, ale z czasem dojdziecie do wielu więcej pozycji na swojej liście 😊 Możecie dziękować komu chcecie, ale poczujcie to w sobie! Doceńcie swoje zdrowie, to, że macie pracę (którą może nawet lubicie), że macie wspierającego współmałżonka czy partnera, że macie dzieci, które swoją obecnością rozjaśniają Wasz dzień, doceńcie piękną pogodę za oknem, to że macie wspaniałych przyjaciół. Podziękujcie za możliwości, które się przed Wami otwierają, za lekcje w życiu i nauki, jakie z nich wynosicie. Za dobry obiad, też można podziękować! Opcji jest tysiąc, ale Twoja lista musi być Twoja. Autentyczna i osobista. I nawet jeśli od razu nie poczujesz miłego ciepełka w klatce piersiowej, to za którymś razem ono się jednak pojawi. Wdzięczność daje poczucie spełnienia, a spełnienia ludzie są szczęśliwi 😀 Takie to proste ☺ Dodatkowo doceniając to, co już mamy przyciągamy do siebie więcej 😊 Dla kontrastu pokażcie mi człowieka, który ciągle narzeka a jednocześnie spełniają się jego plany i marzenia 😉 Mamy nieopisaną moc w naszych rękach i od nas samych zależy, czy będziemy chcieli ją wykorzystać 😊 Nasze życie może wyglądać dokładnie tak, jak to sobie wymarzyliśmy. Wystarczy obrać sobie cel i do niego dążyć. Nie ma znaczenia czy chodzi o szczęśliwe małżeństwo, czy niezależność finansową. To my decydujemy. Wykorzystajmy to! 😀 Tego z całego serca Wam i sobie życzę 😉 Ściskam 😀 Monika Włoch

verba doceń to co masz tekst