Odstawienie alkoholu wymaga wiele pracy, a przede wszystkim samo zapału. Alkohol prowadzi do silnego uzależnienia, którego skutki są negatywne dla organizmu. Abstynencja może w pozytywny sposób wpłynąć na funkcjonowanie organizmu. Jednym z efektów odstawienia alkoholu może być spadek masy ciała. Dlaczego tak się dzieje? Alkoholizm, czyli uzależnienie od spożywania alkoholu. Jedno z najczęściej spotykanych uzależnień. Najczęściej zaczyna się niewinnie od spożywania niewielkich ilości alkoholu przy specjalnej okazji. Jednak gdy okazji zacznie przybywać, a ilość alkoholu zacznie wzrastać, może to doprowadzić do uzależnienia od alkoholu. Jeśli odstawienie alkoholu jest dla ciebie problemem, możesz wziąć udział w styczniowym wyzwaniu z przyjacielem lub paczką znajomych. Niepicie alkoholu przez 31 dni udowadnia nam, że Głównym celem powstrzymywania się od alkoholu jest zapobieganie dalszym szkodom w organizmie. Jakie są skutki odstawienia alkoholu? Alkohol, a w zasadzie zawarty w nim etanol, to substancja, od której szybko się uzależniamy. Dlatego osobom nadużywającym trunków, w momencie nagłego odstawienia, towarzyszy zespół abstynencyjny. Odstawienie alkoholu – pierwsze dni. 31 maja 2022. Sytuacje takie jak postanowienie zerwania z alkoholem oraz zatrzymanie ciągów alkoholowych mają wspólny mianownik – w obu przypadkach pierwsze dni trzeźwości są trudne i warto się na nie odpowiednio przygotować. Jest to szczególnie istotne w sytuacji, kiedy alkohol był Jak zmienia się twarz po odstawieniu alkoholu? Pierwsze efekty odstawienia alkoholu pojawiają się bardzo szybko. Niekiedy zaledwie kilkutygodniowy detoks organizmu widocznie poprawia kondycję cery – wraca jej zdrowy koloryt oraz staje się ona bardziej jędrna. Schodzi także opuchlizna oraz znikają czerwone plamy i sińce pod oczami. . Jakiś czas temu postanowiłem sprawdzić co się stanie, gdy zrobię sobie wolne od alkoholu. Okazało się, że jedna z pozoru niewielka decyzja może mieć olbrzymie konsekwencje nie tylko dla całego mojego życia, ale i dla życia innych osób. Alkohol to jedna z najpopularniejszych, najstarszych i najdziwniejszych używek na świecie. Niektórzy twierdzą, że to przypadkowe odkrycie smaku i właściwości alkoholu zmotywowało naszych przodków do szukania sposobów wytwarzania alkoholu, co z kolei miało dać początek rolnictwu i w konsekwencji pozwoliło ukształtować cywilizację, którą stanowimy dzisiaj. W toku badań alkohol został uznany za najbardziej szkodliwą używkę świata, a mimo to w większości krajów jest dostępny zupełnie legalnie. Dzięki alkoholowi powstają więzi społeczne i przez niego te same więzi się rozpadają. Mówiąc krótko alkohol to używka pełna sprzeczności i dlatego tak potwornie trudno poddać go jednoznacznej ocenie. Dlatego zamiast próbować oceniać go jednoznacznie, postanowiłem spróbować życia bez alkoholu, żeby sprawdzić, co się stanie i by mieć bardziej obiektywny obraz wpływu alkoholu na moje życie. Sporo czasu upłynęło odkąd po raz pierwszy sięgnąłem po alkohol, więc tak naprawdę trudno byłoby mi rzetelnie ocenić jego wpływ na moje życie, gdybym nie sprawdził, jak mi się żyje bez niego. Szczególnie, że od tego pierwszego razu towarzyszy mi raczej regularnie, zmieniły się tylko upodobania. Niemniej jednak postanowiłem, że styczeń spędzę bez alkoholu. Okazja była tym lepsza, że można ją było sformalizować postanowieniem noworocznym, a i brak świąt – i innych wydarzeń gromadzących całą rodzinę – wydawał się sprzyjać mojej decyzji. Całość postanowiłem dokumentować na bieżąco, by móc później podzielić się z wami. I mówię Wam: przez ten miesiąc działy się cuda. Dzień 1 Obudziłem się na sporym kacu. Sylwestra zacząłem od whisky z colą, żeby od razu fajnie się zrelaksować. Potem poszły w ruch moje ukochane krafty. Wypiłem kilka do północy, ale o północy wszedł szampan. Nie wiem jak to się stało, ale wydoiłem sam prawie całą butelkę. Nie to, żeby mi smakował (to był prawdziwy szampan, który dostałem w prezencie) – po prostu piwo mi się skończyło. Już wcześniej wiedziałem, że w weekend nie zrobię nic kreatywnego. W weekendy pisze mi się najlepiej, ale przeleżałem cały dzień czując się jak zżuta guma przyklejona do ławki. Dzień 2 Poniedziałek. Nie spało mi się najlepiej, w nocy pociłem się i budziłem, rano wstałem zamroczony i lekko podenerwowany. To pokłosie picia i wieku – kac jeszcze nie minął, tylko przeszedł w drugą fazę. Musiałem pójść do pracy. W ciągu dnia poziom cukru we krwi zaczął się stabilizować, kawa pomogła przetrwać, ale nieprzespana noc sprawiła, że miałem trudności z koncentracją i formułowaniem myśli. Sylwestrowy alkohol wypłukał sporo składników odżywczych z mojego organizmu, więc wieczorem zacząłem wyjadać kamień z czajnika, żeby uzupełnić wapń. Dzień 3 Lepiej mi się spało. Mózg przestawił się w końcu z funkcjonowania na falach alfa, na które przełącza się podczas odpoczynku za dnia, a które uaktywnia podczas snu na rauszu, przez co tak kiepsko wypoczywamy w noc picia, mimo że wydawało nam się, że tak twardo spaliśmy. Lepiej dogaduję się z kolegami z pracy, nie jestem już tak zamulony, znowu sypię błyskotliwymi żartami, cytuję Mickiewicza. Lepiej mi się myśli, w głowie układam plan artykułu, który napiszę w weekend. Dzień 6 Jestem w bardzo dobrym nastroju. Alkohol zszedł już ze mnie całkowicie, organizm powrócił do formy, wątroba funkcjonuje dużo lepiej, jestem pełen energii i odliczam godziny do weekendu. Czuję, jak wzbiera we mnie fala pomysłów. Chyba zacznę kurs malarstwa. Dzień 9 Weekend się kończy, nie tknąłem ani kropli alkoholu, mimo że wyszedłem ze znajomymi. Dziwnie na mnie patrzyli, gdy mówiłem, że nie piję. Namawiali mnie, pytali, czy nie jestem chory, więc powiedziałem im po prostu, że nie piję, bo mam tego trochę dość i że też powinni spróbować. Kazali mi spierdalać. Przez to, że wróciłem do domu wcześniej, udało mi się skończyć artykuł – po raz pierwszy od dawna w ciągu jednego weekendu. Zostało mi nawet trochę czasu na inne rzeczy. Zapisałem się na kurs malarstwa. Dzień 10 Poprawia mi się pamięć. To pierwszy poniedziałek od 2006 roku, kiedy nie obudziłem się podenerwowany. Dzień 13 Zauważam poprawę wyglądu. Spadł mi poziom tłuszczu, bo nie przyjmuję pustych kalorii z alkoholu i nie uprawiam nocnego obżarstwa, brzuch mi się zmniejsza. W nocy spałem jak dziecko, przyśniło mi się kilka pomysłów na poprawienie działania firmy, podrzuciłem je szefowi. Byłem dzisiaj na pierwszej lekcji malarstwa, wykładowcy nie byli w stanie uwierzyć, że nigdy wcześniej nie malowałem. Przez to, że nie piję i nie jem kebabów nocą, zaczynam oszczędzać coraz więcej kasy. Dzień 15 Napisałem 5 artykułów, posprzątałem mieszkanie i mieszkania swoich sąsiadów. Wymyśliłem 196 tematów na kolejne teksty. Sąsiedzi zaprosili mnie na piwo – grzecznie odmówiłem, mówiąc, że nie piję i delikatnie sugerując, że może też powinni spróbować. Kazali mi spierdalać. Dzień 18 Potrącił mnie autobus. Na szczęście tłuszcz zdążył mi spaść do takiego poziomu, że zostały same mięśnie. Autobus poszedł do kasacji. Dzień 20 Jestem coraz bardziej pewny siebie. Skopałem dupę dwudziestu dresom, którzy zaczepiali grupę studentek. Studentki były pod wrażeniem stanu mojej skóry, a w podzięce za uratowanie oddawały mi się całą noc, rano błagając o więcej. Musiałem odmówić, żeby iść do pracy – byłem teraz wiceprezesem, bo pomysły, które przedstawiłem wcześniej szefowi, zrewolucjonizowały całą branżę i prezes poprosił, bym został jego prawą ręką. Idąc do pracy, zrobiłem zakupy na śniadanie, a gdy ekspedientka zapytała mnie, czy doliczyć reklamówkę, odpowiedziałem „Dziękuję, nie piję”. Dzień 22 Dzwoniła firma ubezpieczeniowa. Chcieli przerzucić na mnie całą odpowiedzialność za zdarzenie z autobusem. Niecałe pół minuty zajęło mojemu błyskotliwemu umysłowi przekonanie ich, że to nie moja wina. Zaproponowali mi wielomilionowe odszkodowanie i stanowisko dyrektora w swojej instytucji. Odmówiłem. Mam już tyle kasy przez to, że nie piję, że ustawiłem stałe przelewy dla sześćdziesięciu ośmiu organizacji charytatywnych. Dzień 23 Opracowałem plan pozbycia się głodu i wojen na świecie. Zacząłem czytać Biblię w oryginale i poprawiłem wszystkie błędy wynikające z niepoprawnego tłumaczenia. Papież chce się ze mną spotkać. Nie wiem nawet kiedy zdążyłem nauczyć się aramejskiego. Dzień 25 Lecąc do papieża swoim prywatnym odrzutowcem, postanowiłem zahaczyć o Szwajcarię, by popracować trochę z Wielkim Zderzaczem Hadronów. Z ciekawości wszedłem do Wielkiego Zderzacza Hadronów, by dowiedzieć się czegoś o pochodzeniu życia. Niestety Wielki Zderzacz nie był w stanie udzielić mi żadnych przydatnych informacji. Trochę się zawiodłem. Pocieszył mnie rozbłysk na niebie – to była gwiazda, która umarła 25 milionów lat temu. Reszta ludzi zobaczy ten rozbłysk dopiero za 100 milionów lat. Dzień 28 Wróciłem ze spotkania z papieżem. Był pod ogromnym wrażeniem mojego planu naprawy świata. Powiedział, że gdyby nie Jezus, to byłbym najważniejszym człowiekiem w historii. Nie byłem zły na Papę Franka, że tak powiedział – abstynencja uczy skromności. Pozwolił mi mówić do siebie per „Papa Franek”. Zdradził też, że zarekomenduje moją kandydaturę do pokojowej nagrody Nobla. Moje zmysły funkcjonują jak nigdy dotąd. Dzień 29 Zaczynam widzieć bakterie gołym okiem, słyszę infra- i ultradźwięki, mój mózg jest zdolny wykonywać miliardy operacji na sekundę. Widzę ciągi zdarzeń, bez znaczenia dla zwykłych ludzi, które układają się w logiczną całość i pozwalają mi przewidywać przyszłość. Petru będzie prezydentem. Dzień 31 Wstrzykiwałem sobie wirusa Ebolę, HIV i dżumę. Wciągnąłem nosem kilogram wąglika, spędziłem godzinę w kąpieli z odpadów atomowych. Moje komórki nawet nie zareagowały. Jestem blisko wynalezienia sposobu na nieśmiertelność. Zrozumiałem sens istnienia. PS Skończyłem malować pierwszy obraz – zdjęcie przesyłam poniżej. Chyba nieźle jak na nowicjusza. Jeśli nie chcesz dowiedzieć się z drugiej ręki o sposobie na nieśmiertelność i sensie istnienia, polub fanpejdż UBW na Facebooku. Objawy odstawienia alkoholu Jak zrozumieć to, że po odstawieniu alkoholu chce się pić? Najłatwiej poprzez to, że wtedy mamy objawy tzw. zespołu abstynencyjnego, który dotyczy ciała i ducha i wynika z braku alkoholu we krwi. Może on mieć różne nasilenie: niepokój, nudności, zawroty głowy, napady drgawek, majaczenia alkoholowe. Po prostu to nie koniec męczarni, to dopiero początek. Po co odstawić alkohol? Pewnie dlatego, że już dłużej się nie da, a może jednak da się? Gdyby tak było, ludzie piliby bez przerwy. Dlatego to, że ktoś przestaje pić, to z powodu tego, że znalazł się na końcu tej drogi, a szczęśliwy zbieg okoliczności doprowadził do przerwy w piciu. Ta sytuacja oznacza, że walka o podtrzymanie swojego systemu przekonań opartego na samokontroli została przerwana. Kiedy już minie napięcie związane z objawami zespołu abstynencyjnego może przyjść refleksja, co dalej. Jeśli możesz o własnych siłach zdecydować się na jakieś działanie, to należy to zrobić, ponieważ każde następne zapicie jest jeszcze trudniejsze, a kolejne odstawienie alkoholu bez pomocy lekarza będzie bardzo trudne. Tak czy inaczej, kiedy abstynencja jest już kilkudniowa, a nasz stan wskazuje na problem z alkoholem, to pozostawienie tego samemu sobie nie polepszy sytuacji, a raczej ją pogorszy. Słuchając relacji osób uzależnionych, np. takich: “Zdałem sobie sprawę, że jestem alkoholikiem i że nie mam żadnej kontroli nad piciem, dlatego więc musiałem przestać pić. Poszedłem do AA i od tamtej pory nie miałem w ustach ani kropli alkoholu.” – i zakładając, że właśnie komuś się to udało, to mam przekonanie, że o własnych siłach jest to bardzo trudne. KONTAKT z terapeutą i innym alkoholikiem to, jak się wydaje, jedyna możliwość skutecznej interwencji w takiej sytuacji. Faza przejściowa odstawienia alkoholu Faza przejściowa, czyli to, co nazywam fazą przejściową, związane jest z pojawieniem się pewnej refleksji, która bardzo często towarzyszy temu, że została podjęta próba skuteczna zaprzestania picia – a może jestem alkoholikiem? Najczęściej wtedy, kiedy wcześniejsze próby zaprzestania picia nie doprowadziły do oczekiwanego efektu, tj. kontroli picia, nasze życie zaczyna wymykać się nam, kiedy to nieprzyjemności i problemy z powodu picia zaczynają przeważać nad przyjemnościami. To ta sytuacja, kiedy nagle zaczynamy wątpić w swoją nieomylność czy przekonania na temat alkoholu i uznajemy, że to alkohol zajął główne miejsce w naszym życiu. Tożsamość alkoholowa Zwrot ku abstynencji nie jest prosty i nie jest to takie oczywiste. Dlaczego? Ponieważ to właśnie wtedy przeżywamy kryzys tożsamości alkoholowej, a mianowicie zadajemy sobie pytania: Może nie jestem alkoholikiem? Może potrafię kontrolować swoje picie? Kiedy jednak dostrzeżemy, że jesteśmy w stanie w zgodzie z sobą tzn. szczerze przyznajemy, że jednak alkohol jest problemem w naszym życiu, wtedy walka o utrzymanie abstynencji zaczyna nas pochłaniać i zmiana naszego życia staje się osiągalna. Z pewnością w pierwszych dniach abstynencji i w tym celu, by ją utrzymać, warto pomyśleć o odpowiedniej, specjalistycznej pomocy terapeutycznej. Pobyt w ośrodku leczenia uzależnień, gdzie pod bacznym, przychylnym i wspierającym okiem terapeutów można wejść na ścieżkę trzeźwości, jest możliwością nie do przecenienia. Jeżeli komuś zależy na zmianie swojego życia, wykorzysta każdą okazję do osiągnięcia upragnionego celu. Potrzebujesz pomocy? Skuteczna terapia alkoholowa i detoks alkoholowy Strona Główna Pytania I Odpowiedzi Czy Mam Stany Po Odstawieniu Alkoholu 6 odpowiedzi -nie pije alkoholu od 4 miesiecy , pilem regularnie od 30 lat -mam ekstremalnie slaba pamiec -od wielu miesiecy czuje sie zle i ma bardzo slabe dni -klopoty z pamniecia i koncentracja -lęk z niewiadomoej przyczyny -brak motywacji, brak pewności siebie -niemoc twórcza w pracy -przyspieszone tetno ?? -cisnienie na klatce po lewej stronie prszy leku rano -brak motywacji -uczucie wielkiego rozleniwienia. -problem z zasypianiem wrec niemozliwe -problem od paru lat Na podstawie danych zawartych w zapytaniu postawienie diagnozy jest oczywiście niemożliwe. Należy pamiętać , iż długotrwałe spożywanie alkoholu w przebiegu uzależnienia niesie za sobą wiele szkód zdrowotnych. Nawet będąc w abstynencji ( tu od 4 miesięcy). Organizm potrzebuje wielu miesięcy, a czasami lat na regenerację. Mogę poradzić przyjmowania preparatów viatminy B1 w dużej dawce, zbilansowaną dietę i wizytę u specjalisty, który będzie mógł pomóc w walce z tymi dolegliwościami . Zapraszam ! Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu. Pokaż specjalistów Jak to działa? Witam Są skutki odstawienia alkoholu, które pojawiają się szybko, w ciągu kilku dni od zaprzestania spożywania. Te z reguły szybko, czyli w ciągu kilku - kilkunastu dni, mijają. Są również takie skutki, które pojawiają się później i najczęściej też dłużej dają o sobie znać. Warto wybrać się do psychiatry, a jeszcze lepiej - do Poradni Leczenia Uzależnień, gdzie oprócz psychiatry będzie również terapeuta odwykowy. Gratuluję Panu odwagi i życzę powodzenia w pracy nad sobą. Pozdrawiam serdecznie. Dzień dobry prawdopodobnie te dolegliwości są rzeczywiście związane z wieloletnim piciem alkoholu. Jednak bez osobistego zbadania nie mogę się precyzyjnie wypowiedzieć. Z poważaniem M. Skarbek Problemy z pamięcią, bezsenność, obniżenie nastroju i napedu psychoruchowego, jak i niepokój w godzinach porannych sa rzeczywiście objawami związanymi z zaprzestaniem spozywania alkoholu. Często jednak pacjenci spozywaja alkohol, aby poradzić sobie z nieprzyjemnymi uczuciami, takimi jak smutek, lek, niepokój wewnętrzny. Taki stan utrzymujący się przez kilka tygodni jest wskazaniem do leczenie psychiatrycznego. Proszę zgłosić się do specjalisty. Pozdrawiam. Drogi Pannie. Jak to dobrze, że od 4 miesięcy Pan nie nie laurka a stwierdzenie oparte na wielowiekowej tradycji nie- picia. Coś musiało się wydarzyć niezwykłego, że doszło do abstynencji. Ale trzydzieści lat picia to nie przelewki!! Opisane przez Pana objawy mogą być objawami abstynencyjnym!! Bez leczenia trudno je przeżyć a mogą pojawiać się okresowo jeszcze długo. Może dobrze byłoby zgłosić się do poradni uzależnień? Oczekuję, że tam pomogą. Podał Pan adres Warszawski. Tam poradni leczących uzależnienia jest wiele. Znam i polecam poradnię przy Instytucie Psychiatrii i Neurologii Adres: Warszawa ul. Sobieskiego 9. telefon 4582800, 4582500/ O ile wiem do poradni nie jest wymagane skierowanie. Proszę się tam zgłosić a zostanie Pan objęty kompleksową opieką. Gdyby coś się nie udało, proszę napisać jeszcze raz Pozdrawiam. Trzydziestoletni okres uzależnienia od alkoholu nie pozostaje bez wpływu na organizm, trudno oczekiwać, że straty poczynione przez ten czas uda się przezwyciężyć przez kilka miesięcy. Zapewne w pierwszym, trudnym okresie trzeżwości przyjmuje Pan leki pomagające opanować tzw "głody alkoholowe", lęk, drażliwość, bezsenność. Jeśli nie- to warto skorzystać z farmakoterapii. Radziłabym też wykonanie badania funkcji poznawczych, w celu oceny ich deficytów, skoro skarży się Pan na osłabienie pamięci i koncentracji. Pierwszy okres utrzymywania abstynencji jest trudny, życzę wytrwania, pozdrawiam. Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo. Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle. Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza. Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą. Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza. Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków. Ta wartość jest zbyt krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków. Specjalizacja Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie Twój e-mail Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych dotyczących stanu zdrowia w celu zadania pytania Profesjonaliście. Dowiedz się więcej. Dlaczego potrzebujemy Twojej zgody? Twoja zgoda jest nam potrzebna, aby zgodnie z prawem przekazać wybranemu przez Ciebie Profesjonaliście informacje o zadanym przez Ciebie pytaniu. Informujemy Cię, że zgoda może zostać w każdej wycofana, jednak nie wpływa to na ważność przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych podjętych w momencie, kiedy zgoda była informacje o moim pytaniu trafią do Profesjonalisty? Tak. Udostępnimy wybranemu przez Ciebie Profesjonaliście informacje o Tobie i zadanym przez Ciebie pytaniu. Dzięki temu Profesjonalista może się do niego mam prawa w związku z wyrażeniem zgody? Możesz w każdej chwili cofnąć zgodę na przetwarzanie danych osobowych. Masz również prawo zaktualizować swoje dane, wnosić o bycie zapomnianym oraz masz prawo do ograniczenia przetwarzania i przenoszenia danych. Masz również prawo wnieść skargę do organu nadzorczego, jeżeli uważasz, że sposób postępowania z Twoimi danymi osobowymi narusza przepisy jest administratorem moich danych osobowych? Administratorem danych osobowych jest ZnanyLekarz sp. z z siedzibą w Warszawie przy ul. Kolejowej 5/7. Po przekazaniu przez nas Twoich danych osobowych wybranemu Profesjonaliście, również on staje się administratorem Twoich danych osobowych. Aby dowiedzieć się więcej o danych osobowych kliknij tutaj Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej. Hmmm kiedy minie... trudno mi jednoznacznie to określić, to już jest indywidualna sprawa... Może napiszę tak:... NIE JESTEŚ KIMŚ GORSZYM.... ALKOHOLIZM TO CHOROBA !!! Choroba... tak jak nerwica, cukrzyca czy padaczka... i co, czy ludzie chorujący np na cukrzycę są GORSI???? Ja wiem, że to się tak łatwo mówi.. ale uświadomić sobie to tak do końca i przekonać samego siebie o tym nie jest łatwo. Mnie z pewnością pomogła wiedza zdobyta na terapii. Wiesz, że ludzie cierpiący na chorobę alkoholową to ludzie bardzo wrażliwi... a to przecież nie jest wada, raczej zaleta z tym, że dla nas trudna do ogarnięcia i stąd próbujemy sobie jakoś ulżyć... no mnie to na dobre nie wyszło Ja jakiś czas po rozpoczęciu terapii nie chodziłam na imprezy alkoholowe, żeby sobie nie dowalać właśnie takich negatywnych uczuć, tak też zalecali na terapii, łatwo wtedy o powrót do picia. Pokusa bywa silniejsza, a szkoda zmarnować np takich 25 dni :) Dzisiaj już bywam na takich imprezach, no bo nie da się całkowicie wykluczyć alkoholu z życia, mogę jedynie zadbać, aby było go jak najmniej w moim otoczeniu, on jest gdzieś obok.. byle był w odpowiedniej odległości ode mnie To o czym piszesz odczuwałam nie raz, byłam zła na siebie że akurat mnie ta choroba trafiła.. nie mogła np w sąsiadkę no ale cóż.. tu pomógł też czas.. im dłużej nie pije tym łatwiej mi... i jest mi dobrze z tym że jestem trzeźwa bo jak widzę na imprezie tych sponiewieranych ludzi to przypominam sobie jak ja wyglądałam brrrr... nie chce znowu tak wyglądać. Jesteś CHORY pytanie czy Ty siebie o tym już przekonałeś ???? Uznałeś się za alkoholika ???? właśnie sobie przypomniałam te zazdrosne spojrzenia ludzi z pracy.. jak po imprezie integracyjnej wracaliśmy do domów... Ja zadowolona z życia wsiadam do mojego fajnego autka, a oni z bólem głowy i mdłościami do autokaru.... nic tylko współczuć Pozdrawiam i życzę wytrwałości najważniejsze jest dziś :).. DZIŚ NIE PIJĘ Podejmiesz takie wyzwanie? Fot. Unsplash Czy słyszałaś kiedyś określenie Dry January? W dosłownym tłumaczeniu z języka angielskiego znaczy to “suchy styczeń”. To akcja społeczna, którą parę lat temu zapoczątkowano w Wielkiej Brytanii. Od tamtego czasu jest cykliczna i odbywa się w wielu krajach świata, a jej celem jest zachęcenie jak największej liczby osób do tego, aby w styczniu całkowicie zrezygnowały z picia alkoholu. Zobacz również: Tak alkohol niszczy Twoją urodę! Termin takiego wyzwania wcale nie dziwi – w końcu Nowy Rok witamy zawsze wyjątkowo zakrapianymi imprezami sylwestrowymi. Wcześniej obchodzimy święta Bożego Narodzenia, podczas których równie chętnie spędzamy czas z bliskimi przy butelce wina albo mocniejszych drinkach. W końcu jednak zaczynamy odczuwać negatywne skutki nadmiernego spożywania alkoholu. Jednak nie potrzeba wiele czasu, aby cieszyć się wyjątkowo pozytywnymi efektami abstynencji. Niektórzy ludzie zauważają plusy odstawienia alkoholu już po pierwszym tygodniu. Zwracają uwagę zwłaszcza na zmniejszone dolegliwości żołądkowe (albo zupełny ich brak) oraz poprawę snu. Lepszy sen ma związek z wydłużeniem fazy REM. Badanie z 2014 roku wykazało, że picie alkoholu przed snem skraca tę fazę, jednocześnie zwiększając nocne czuwanie poprzez zmianę długości fal mózgowych. Właśnie dlatego po zakrapianej imprezie tak wiele osób czuje się zmęczonych, mimo że przespała większość dnia. Jednak wystarczy już tylko tydzień w trzeźwości, aby rytm snu wrócił do normy. Niestety na więcej efektów trzeba poczekać nieco dłużej, bo aż około miesiąca, ale zdaniem ekspertów - warto wytrwać w abstynencji, aby się ich doczekać. Co dzieje się z twoim organizmem ok. 30 dni po rezygnacji z alkoholu? Fot. Po pierwsze – schudniesz. Nie jest żadną tajemnicą, że alkohol jest wyjątkowo kaloryczny. Od weekendu do weekendu i od kieliszka do kieliszka przyjmujemy w ten sposób setki dodatkowych kalorii. Ale to nie wszystko. Napoje wyskokowe hamują wydzielanie leptyny, czyli hormonu sytości. To właśnie on wysyła do mózgu sygnał, że jesteśmy najedzeni. Gdy jest on blokowany przez alkohol, o wiele chętniej sięgamy po jedzenie, zwłaszcza niezdrowe przekąski, które tak bardzo smakują nam podczas picia, jak czipsy czy inne słone produkty. Nie wspominając już po przystanku na kebab lub pizzę w drodze do domu po imprezie. Odstawienie alkoholu długofalowo sprawi, że takie napady głodu nie będą miały racji bytu. Twoja waga się ustabilizuje, a najbardziej prawdopodobne jest, że nawet nieco spadnie. Po drugie - będziesz wyglądać zdrowiej, lepiej, a przede wszystkim... młodziej! Osoby, które regularnie zaglądają do kieliszka zazwyczaj można rozpoznać gołym okiem. Zdradza je przesuszona, poszarzała i pozbawiona blasku cera, a także zmarszczki. To dlatego, że alkohol odwadnia nasz organizm. Wystarczy jednak parę tygodni w trzeźwości, aby organizm rozpoczął niewiarygodny proces regeneracji. Kilka tygodni detoksu, a twoja cera znów będzie odpowiednio nawilżona, przez co odzyska swój dawny, młodzieńczy koloryt i blask, a także nabierze elastyczności. Po trzecie - zwiększysz odporność. Badania wykazały, że alkohol wysokoprocentowy hamuje produkcję białek, które przygotowują komórki odpornościowe do walki z wirusami. Jeśli więc często sięgamy po alkohol, nasza odporność spada, a organizm o wiele mniej skutecznie broni nas przed szkodliwymi bakteriami i wirusami, a także nie jest w stanie odpowiednio z nimi walczyć, gdy już się do niego dostaną. Czy takie argumenty przekonują cię do tego, aby podjąć wyzwanie Dry January? Zobacz również: Hangxiety: Coraz więcej ludzi rezygnuje z alkoholu, bo... (Prawdopodobnie też tego doświadczyłaś)

odstawienie alkoholu pierwsze dni forum