Adwokat Agnieszka Jakubowska - Gregier. ul. Puławska 22 lok. 6, 05-500 Piaseczno. tel. 502 56 82 81, e-mail: adwokat@gregier.pl. Zmiana nazwiska dziecka na nazwisko matki lub ojczyma uzależniona jest m.in. od sposobu nadania dziecku nazwiska i przysługiwania ojcu władzy rodzicielskiej. Towarzyszył jej partner Robert K. (nie przyznał się, że to on odebrał dziecko wcześniej). Kiedy Barbara S. dowiedziała się od przedszkolanek, że Michałka zabrał jakiś mężczyzna W treści pisma należy wykazać, że: rodzice nie są zgodni co do kwestii miejsca zamieszkania dziecka i sprawowania nad nim wspólnej opieki. Wniosek powinien wskazywać też na fakt, że zabezpieczenie miejsca pobytu będzie dobre dla dziecka. W piśmie wykazuje się również, dlaczego to właśnie przy wnioskodawcy dziecko powinno Do szpitala 3 dni po porodzie przybyli przedstawiciele niemieckiego urzędu ds. dzieci i młodzieży, Jugendamt. Poinformowali kobietę, że ze względu na to, że nie jest w stanie wykarmić dziecka, a ponad to, iż nie jest w stanie zapewnić mu odpowiednich warunków mieszkaniowych, muszą odebrać jej dziecko. Kobieta odpiera zarzuty. Miejsce zamieszkania dziecka regulowane jest zatem w prawie cywilnym, w sposób szczególny. Zgodnie z treścią art. 26 K.c. miejscem zamieszkania dziecka pozostającego pod władzą rodzicielską jest miejsce zamieszkania rodziców albo tego z rodziców, któremu wyłącznie przysługuje władza rodzicielska lub któremu zostało powierzone Przyjmuje się, że zwłaszcza w okresie niemowlęctwa i wczesnego dzieciństwa wskazane jest, aby dziecko pozostawało pod opieką matki ze względu na jej konstrukcję psychiczną, większą uczuciowość i skłonność do jej uzewnętrzniania oraz właściwą matce troskę o zaspokojenie codziennych potrzeb dziecka (tak uznał Sąd . Ten dramat wciąż się powtarza: gdy sądy odbierają dzieci rodzicom, cierpi cała rodzina. Ale czy wystarczająco zapobiega się takim sytuacjom?Dom jest duży, piętrowy, ale cały dół jest do totalnego remontu. Cała rodzina spod Dobiegniewa: Sylwia Zielińska, jej partner i jej pięcioro dzieci mieszkają w niewielkim pomieszczeniu na poddaszu. Wersalka, fotele, ława, szafa, piecyk, kuchenka, telewizor. Łazienki, ubikacji ani kuchni nie ma. Matka jest załamana, bo każdego dnia dzieci mogą zostać jej odebrane. Wcześniej, w 2012 r., gdy pani Sylwia miała troje dzieci, ograniczono jej prawa rodzicielskie. Od tego czasu urodziła syna i córkę. A sąd w październiku tego roku zdecydował o odebraniu jej praw rodzicielskich. - Abstrahując od warunków mieszkaniowych, które też były istotne, stwierdzono poważne zaniedbania wobec dzieci - mówi Sybilla Bernatowicz, prezes sądu rejonowego w Strzelcach. Jedno z dzieci ma przepisane przez psychiatrę leki, których matka nie podawała. Dzieci były często brudne, miały na sobie brudne ubrania. Pani Sylwia odpiera te zarzuty. - Dbam o nie jak mogę, chcę zrobić łazienkę, ale brakuje mi pieniędzy choćby na pralkę. Ośrodek pomocy społecznej rozporządza moimi alimentami i świadczeniami na rodzinę - mówi. To prawda, pracownicy OPS stwierdzili bowiem, że kupowała niepotrzebne rzeczy i zbyt szybko wydawała pieniądze. Kobieta zamierza złożyć w sądzie podobnej sytuacji jest rodzina Katarzyny Mazur z Kostrzyna. Sąd odebrał jej siedmioro dzieci. Rodziców oskarżono o psychiczne i fizyczne znęcanie się nad dziećmi. Poza tym warunki w domu nie nadają się do wychowywania dzieci: nie ma tam łazienki ani w pierwszym półroczu 2015 r. w województwie lubuskim do rodzin zastępczych lub domów dziecka trafiło 378 dzieci. Większość z nich to dzieci odebrane przez sąd ich biologicznym rodzicom...Więcej o tej sprawie przeczytasz w sobotnio-niedzielnym (31 października), papierowym wydaniu "Gazety Lubuskiej" Wtorek, 3 marca 2020 (10:48) Aktualizacja: Wtorek, 3 marca 2020 (12:29) Ministerstwo Sprawiedliwości interweniuje w sprawie odebrania 11 dzieci matce. 40-letnia kobieta z Wierzbicy w woj. łódzkim ma w sumie 15 dzieci. Na pomoc męża nie może liczyć, bo ten nadużywa alkoholu. Rodzina żyje w biedzie, ale jak podkreślał wiceminister Michał Wójcik, bieda nie może być jedyną przesłanką tak drastycznych decyzji. Pani Magdalena z Wierzbicy niedaleko Radomska w województwie łódzkim ma 15 dzieci. 11 spośród nich odebrał jej sąd. Mąż pani Magdaleny nadużywa alkoholu, a warunki życia rodziny są fatalne. Rodzina mieszka w trzech izbach. Jako matka ogarnęłam dom, dzieci do szkół, lekarza, wszystko. Ja nie miałam poparcia w mężu, bo wiadomo: jak pił, to nie miał czasu ani do dzieci, ani domu - mówiła pani Magdalena w materiale Polsat News. Zaskoczeni mieli być także pracownicy miejscowego Ośrodka Pomocy Społecznej, który od lat opiekuje się rodziną. To nie jest na nasz wniosek - zapewniała Katarzyna Kowalik, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Ładzicach. Jak zaznaczał Polsat News, jedenaścioro rodzeństwa dalej ma być razem. Mają trafić do jednej placówki. Interwencję w sprawie losów rodziny podjął wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. Pojechał do Wierzbicy, gdzie na konferencji prasowej stwierdził, że "sądy popełniły błędy", a bieda nie może być jedyną przesłanką tak drastycznych decyzji. Nie wszystkie okoliczności tej sprawy zostały wzięte pod uwagę. (...) Mamy już mecenasa, który zajmuje się tą sprawą. (...) Pan mecenas złożył wniosek o wstrzymanie wykonania tego prawomocnego orzeczenia - mówił Wójcik. Dodał, że do sprawy przystąpiła już prokuratura. Poinformował także, że od kilku miesięcy toczy się postępowanie karne w radomszczańskim sądzie wobec ojca, które dotyczy znęcania się nad dziećmi i ich matką. Złożony został również wniosek, aby mężczyznę, który nadużywał alkoholu poddać przymusowemu leczeniu. Liczy "na pewną refleksję sędziów". Wiceminister podkreślił, że matka stosuje się cały czas do wszystkiego, czego oczekiwał sąd, czego oczekiwali kuratorzy. Przedstawicielki Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej poinformowały, że rodzina objęta jest pomocą od 1990 roku, a kobieta nigdy nie stwarzała problemów. Do prawy pani Magdaleny odniósł się Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim. Jego rzeczniczka Agnieszka Leżańska przyznała, że sąd uznał, iż dobro dzieci jest zagrożone i nie mogą dalej funkcjonować w takich warunkach i środowisku. W oświadczeniu napisała, że głównym powodem umieszczenia dzieci w rodzinie zastępczej było nadużywanie alkoholu przez ich ojca, w domu przy dzieciach, często w towarzystwie kolegów i do późnych godzin nocnych, co uniemożliwiało dzieciom spanie. Ojciec dzieci, będąc pod wpływem alkoholu, stawał się agresywny werbalnie w stosunku do matki dzieci, co sprawiało, że były one świadkami przemocy domowej. Sąd uznał, iż postępowanie ojca ma niewątpliwie demoralizujący wpływ na dzieci i uniemożliwia ich prawidłowy rozwój psychofizyczny oraz należyte wychowanie. "Co znamienne, ojciec nie widzi potrzeby podjęcia leczenia, pomimo że od już 2015 roku rodzice mieli ograniczoną władzę rodzicielską i ustanowiony nadzór kuratora sądowego, który niestety nieskutecznie, próbował skłonić ojca do zaprzestania picia alkoholu i podjęcia leczenia" - napisała. Zwróciła uwagę, że rodzina jest objęta "Niebieską Kartą", w domu interweniowała policja. Powodem interwencji była awantura wszczęta przez pijanego ojca. Zdaniem sądu dalsze przebywanie dzieci w towarzystwie ojca spowoduje nasilenie "patologizacji" ich rozwoju. Sąd zwraca uwagę, że matka stara się w miarę swoich możliwości dbać o dzieci, gotuje im posiłki, rodzeństwo jest zadbane, ale zachowanie męża uniemożliwia jej prawidłowe wykonywanie obowiązków rodzicielskich. Sprawy o podział majątku wspólnego nierzadko należą do bardzo trudnych. W czasie takiego postępowania trzeba bowiem ustalić skład masy majątkowej, a także wartość jej poszczególnych składników. Nie jest to proste zadanie, ponieważ z biegiem czasu niektóre przedmioty drożeją, inne z kolei tanieją, dlatego też często strony korzystają z pomocy rzeczoznawców. A jak przy podziale majątku wspólnego wygląda kwestia dzieci byłych już małżonków? Okazuje się, że w praktyce nie ma ona większego znaczenia. Więcej na ten temat dowiesz się z poniższego artykułu – „Podział majątku po rozwodzie a dzieci”. Jeśli masz sprawę o podział majątku wspólnego po rozwodzie i potrzebujesz pomocy adwokata, być może będę w stanie Ci pomóc. Sprawy rozwodowe należą do wiodącej specjalizacji mojej Kancelarii. Pomagam klientom z Całej Polski. Udzielam także konsultacji online oraz porad telefonicznych. Być może będziesz kolejną osobą, którą wsparłam w korzystnym podziale majątku wspólnego. Zapraszam do kontaktu oraz do zapoznania się z moją ofertą – PODZIAŁ MAJĄTKU PO ROZWODZIE! Co sąd bierze pod uwagę przy podziale majątku? Najważniejszą kwestią z punktu widzenia sprawy o podział majątku jest ustalenie jego składników oraz ich wartości. Proste? No właśnie nie bardzo. Oczywiście ważne jest, kiedy i za jaką kwotę została kupiona dana rzecz, a także jaka jest jej obecna wartość. Szczególnie ten ostatni parametr bywa kością niezgody. Jednak w praktyce, najczęściej strony kwestionują fakt, że rzecz w ogóle wchodzi w skład majątku wspólnego, próbując w różny sposób wykazać, że określone mienie jest ich majątkiem osobistym. Pojawiają się nowe dowody, świadkowie itd. I w taki właśnie sposób prosta z pozoru sprawa bardzo się komplikuje. Dlatego podstawą walki o podział majątku jest odpowiednio przygotowany wniosek do sądu. To właśnie w tym piśmie należy wskazać składniki majątku oraz ich wartość, a także dowody na okoliczności, które podnosimy. Jeżeli druga strona nie będzie kwestionować tych wskazań, wówczas nie będzie konieczności powołania biegłego. Niestety taki scenariusz to zwykle utopia. W tym miejscu warto przypomnieć, co wchodzi w skład majątku wspólnego. Otóż są to wszystkie rzeczy i prawa, które zostały nabyte przez małżonków po zawarciu związku. Jak już wcześniej zostało wspomniane, sąd bierze pod uwagę wartość poszczególnych elementów majątku z chwili zniesienia wspólności ustawowej, czyli – w tym przypadku – rozwodu. Można to zobrazować następującym przykładem – małżonkowie zaraz po ślubie kupili samochód o wartości 100 tysięcy złotych. Po 5 latach postanowili się rozwieść. Przez ten czas wartość pojazdu spadła o połowę i wynosi obecnie 50 tysięcy złotych. To właśnie ta kwota będzie brana pod uwagę przez sąd podczas rozpatrywania sprawy o podział majątku. podział majątku po rozwodzie a dzieci Czy przy podziale majątku sąd bierze pod uwagę dzieci? Wydawać by się mogło, że podział majątku wspólnego jest kwestią, która dotyczy również dzieci. Często pytacie mnie, czy fakt, że została Wam przyznana wyłączna opieka nad dziećmi może doprowadzić do korzystniejszego podziału majątku. Za takim rozumowaniem stoi logika, że skoro będziecie wychowywać dzieci, to powinniście otrzymać więcej. Z prawnego punktu widzenia wygląda to jednak inaczej. To, które z Was będzie w większym stopniu zajmować się dziećmi nie ma żadnego wpływu na podział majątku. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy dzieci są nieletnie, ale o tym napiszę w dalszej części artykułu. Tymczasem koszty związane z opieką nad dziećmi powinny znaleźć pokrycie w alimentach. Tych ostatnich nie powinno się jednak mylić z podziałem majątku, bo to zupełnie inne tematy. Czasami jednak to, komu będzie przysługiwać władza rodzicielska i prawo do opieki nad dziećmi będzie mieć wpływ na kwestie majątkowe. Stanie się tak, jeśli dziecko posiada spory majątek osobisty, którym z przyczyn prawnych (np. z uwagi na wiek), nie ma prawa zarządzać. Wówczas nad takim majątkiem pieczę sprawuje ten rodzic, któremu przysługuje władza rodzicielska. Niemniej, to sprawa dotycząca majątku dziecka, a nie podziału Waszego majątku wspólnego. A w takim razie, czy istnieje jakaś relacja między sprawą a podział majątku po rozwodzie a pełnoletnimi dziećmi? Często jest tak, że w czasie swojego życia dzieci przyczyniają się do powstania majątku wspólnego małżonków. Czy zatem należy im się jakaś rekompensata z tego tytułu? W szczególności czy pełnoletnie dzieci mogą przyłączyć się do sprawy i zażądać udziału w majątku? Oczywiście nie. Wspólne dzieci, jeżeli są pełnoletnie, nie mają żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcie w sprawie o podział majątku. Nie są one bowiem stronami postępowania. Dorosłe dzieci nie mogą domagać się udziału w majątku wspólnym rodziców, choćby ciężką pracą przyczyniały się do jego zbudowania. Prawa dzieci do majątku po rodzicach znajdują swój wyraz w roszczeniach o zachowek. Te ostatnie aktualizują się jednak dopiero po śmierci jednego z rodziców. Podział majątku po rozwodzie a nieletnie dzieci Nieletnie dzieci nie mają co prawda wpływu na powstawanie majątku wspólnego małżonków, jednakże mogą mieć one znaczenie z punktu widzenia sprawy działowej. W tym kontekście należy zwrócić uwagę na art. 58 § 4 KRiO. Przepis ten posiada następujące brzmienie: Art. 58 § 4 KRiO orzekając o wspólnym mieszkaniu małżonków sąd uwzględnia przede wszystkim potrzeby dzieci i małżonka, któremu powierza wykonywanie władzy rodzicielskiej. Z cytowanego powyżej przepisu wynika, że sąd podejmując decyzję dotyczącą podziału majątku wspólnego, weźmie pod uwagę dobro małoletnich dzieci, jeżeli będzie on rozstrzygał kwestię przyznania własności nieruchomości. W praktyce polega to na tym, że jeśli oboje małżonkowie walczą o prawa do pozostania w domu, to większe szanse będzie mieć na jego uzyskanie ten małżonek, który będzie opiekował się dziećmi. Musisz jednak pamiętać, że to, kto z Was podejmie się opieki nad dziećmi może mieć znaczenie dla sposobu podziału majątku wspólnego, ale już nie na ewentualne nierówne udziały. W opisywanym wyżej przykładzie ten małżonek, któremu przypadnie dom, nadal będzie musiał spłacić drugiego małżonka. Dom przypadnie mu więc wtedy, jeśli będzie go stać na zrealizowanie spłaty. podział mieszkania a dzieci Podział domu po rozwodzie a dzieci Skoro już jesteśmy przy podziale domu... W sytuacji podziału domu wchodzącego w skład majątku wspólnego byłych małżonków zastosowanie znajduje art. 212 KC, w którym uregulowano kwestię zniesienia współwłasności. Przepis ten zawiera następujące brzmienie: Art. 212 KC: 1. Jeżeli zniesienie współwłasności następuje na mocy orzeczenia sądu, wartość poszczególnych udziałów może być wyrównana przez dopłaty pieniężne. Przy podziale gruntu sąd może obciążyć poszczególne części potrzebnymi służebnościami gruntowymi. 2. Rzecz, która nie daje się podzielić, może być przyznana stosownie do okoliczności jednemu ze współwłaścicieli z obowiązkiem spłaty pozostałych albo sprzedana stosownie do przepisów kodeksu postępowania cywilnego. 3. Jeżeli ustalone zostały dopłaty lub spłaty, sąd oznaczy termin i sposób ich uiszczenia, wysokość i termin uiszczenia odsetek, a w razie potrzeby także sposób ich zabezpieczenia. W razie rozłożenia dopłat i spłat na raty terminy ich uiszczenia nie mogą łącznie przekraczać lat dziesięciu. W wypadkach zasługujących na szczególne uwzględnienie sąd na wniosek dłużnika może odroczyć termin zapłaty rat już wymagalnych. Z powyższego wynika, że istnieją trzy sposoby podziału domu, który wchodzi w skład majątku wspólnego. Mianowicie są to: podział fizyczny rzeczy; przyznanie jej jednemu z byłych małżonków z obowiązkiem spłaty drugiego z nich; sprzedaż i podział ceny między małżonków. Jak już zostało wspomniane, jeżeli dzieci małżonków są już pełnoletnie, okoliczność ta nie ma żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sądu. Natomiast w przypadku małoletnich dzieci, sąd weźmie pod uwagę, jakie rozwiązanie byłoby dla nich najlepsze. Chodzi tutaj przede wszystkim o warunki mieszkania oraz prawidłowego rozwoju. podział domu a dzieci Podział mieszkania własnościowego a dzieci Kwestia podziału mieszkania własnościowego po rozwodzie wygląda podobnie jak podział domu, aczkolwiek nie jest raczej możliwy jego podział fizyczny – na dwie części. Dzieje się tak z uwagi na rozmiar mieszkań własnościowych. W praktyce stosuje się najczęściej przyznanie mieszkania jednemu z byłych małżonków z obowiązkiem spłaty drugiego z nich albo sprzedaż. W tym przypadku dorosłe dzieci także nie mają wpływu na orzeczenie wydane przez sąd. Jeśli zaś małżonkowie mają dzieci małoletnie, wówczas sąd podejmując decyzję, weźmie pod uwagę ich dobro. Przede wszystkim chodzi tutaj o warunki lokalowe, a także warunki rozwoju. Podział majątku po rozwodzie a dzieci – podsumowanie Podział majątku wspólnego jest jedną z najczęściej spotykanych spraw. Zwykle jest krokiem podejmowanym tuż po rozwodzie małżonków. Nic dziwnego, rozstanie zawsze skutkuje koniecznością uregulowania wielu kwestii, które do tej pory łączyły małżonków. Należy jednak pamiętać, że fakt posiadania dzieci nie ma zbyt dużego znaczenia w postępowaniu działowym. Jedynie małoletnie dzieci mogą mieć wpływ na sposób, jak podzielona zostanie nieruchomość należąca do ich rodziców. Dziękuję za przeczytanie powyższego wpisu pt. „Podział majątku po rozwodzie a dzieci”. Zapraszam także do zapoznania się z moją ofertą w sprawach o ROZWÓD I SEPARACJĘ. Potrzebujesz pomocy radcy prawnego? Masz trudny rozwód? Jeśli chciałbyś skorzystać z mojej pomocy, zapraszam do kontaktu. Działam na terenie takich miast jak: Poznań, Luboń, Gniezno, Śrem, Środa Wielkopolska, Grodzisk Wielkopolski, Swarzędz, Leszno, Piła, Kościan, Jarocin, Września oraz Wolsztyn. Posiadam także oddział w Świeciu, pracując w takich miejscowościach jak Grudziądz, Chełmno i Tuchola. W trudnych sprawach rozwodowych działam w CAŁEJ POLSCE! Udzielam także konsultacji telefonicznych oraz konsultacji online. Pamiętaj, że rozwód to poważna sprawa, dlatego warto skorzystać z pomocy radcy prawnego lub adwokata. Masz pytania? Napisz! Zadzwoń! Adwokat Marlena Słupińska-Strysik e-mail: biuro@ tel. 61 646 00 40 tel. 68 419 00 45 tel. 52 511 00 65 Komentarze: Czy sądy odbierają dzieci z powodu ubóstwa? sędzia Olimpia Barańska-Małuszek W ciągu ostatnich kilku dni opinię publiczną wzburzyła decyzja Sądu Rejonowego w Łodzi w sprawie zarządzenia o umieszczeniu szóstki dzieci pana Wojciecha w placówce opiekuńczo- wychowawczej. Media i politycy przedstawili sprawę, jakby powodem tej decyzji miała być bieda rodziny. Nie zajmuję się sprawami rodzinnymi, chociaż na sali sądowej spotykam się z problemami z pogranicza prawa rodzinnego i cywilnego. Dlatego zadałam kilka pytań ławnikom*, kuratorowi zawodowemu, sędziom rodzinnym. Nie chcieli ujawniać imion i nazwisk, gdyż obawiali się negatywnych reakcji otoczenia, podopiecznych, również wulgarnych komentarzy w internecie. Olimpia Barańska-Małuszek: Jest pani kuratorem zawodowym a panie ławnikami, czyli czynnikiem ludowym w sądownictwie. Czy pamiętają Panie sprawy o pozbawienie władzy rodzicielskiej, o odebranie dzieci rodzicom? Czy zdarzyło się kiedykolwiek, że Sąd nakazał odebranie dzieci z powodu ubóstwa w rodzinie? Ławnik A.: Nie. nigdy. Nie przypominam sobie takiego przypadku. Ławnik G.: Nie. Bieda nigdy nie była podstawą takiej decyzji, to były inne przyczyny. Kurator: Nie, nigdy z powodu ubóstwa. Bieda raczej jest skutkiem pewnej bierności, bezczynności rodziców. Ostatnio nawet mieliśmy kontrolę Kuratora Okręgowego, który sprawdzał, czy były takie przypadki, ustalono, że nie było. W takim razie jakie były główne przyczyny decyzji sądu o odebraniu dzieci rodzicom? Co wymieniłaby Pani na pierwszym miejscu? Ławnik A: Pijaństwo. Najczęściej pijaństwo. Z tego tytułu dzieci nie miały należytej opieki, ulica chowała te dzieci, one cały dzień były poza domem, rodzice nie interesowali się nimi. Więcej nie pamiętam. Główną przyczyną było pijaństwo i brak troski rodziców. Ławnik G.: Podstawą pozbawienia władzy rodzicielskiej była opinia RODK, ona była decydująca. A jeżeli chodzi o przyczyny odbierania dzieci rodzicom, to był na przykład wyjazd rodzica, porzucenie dzieci, albo gdy rodzic nie interesował się dzieckiem, nie dbał o jego edukację, zdrowie, nie chodził z nim do lekarza, nie łożył na dziecko. Gdy rodzic nie wywiązywał się z obowiązków rodzicielskich, to był brak zainteresowania dzieckiem, nie odbieranie ze szkoły, zaniedbywanie dziecka, nie płacenie alimentów, gdy rodzic nie uczestniczył w świętach, urodzinach, nie angażował się w życie dziecka. Kurator: Takie decyzje były uzasadnione też wieloletnim zaniedbaniem dzieci, zagrożeniem ich życia i zdrowia przez rodziców, np. przez alkoholizm, też dopalacze. Często zdarzało się porzucenie, rodzic wyjeżdżał za granicę, porzucał dziecko, powodem była niewydolność wychowawcza, dzieci nie chodziły do szkoły, rodzice po prostu nie interesowali się nimi, nie troszczyli się, niedożywienie, zaniedbania medyczne. Rodzice nie zapewniali dzieciom opieki medycznej. Taka decyzja była podejmowana po wyczerpaniu wszelkich form pomocy, gdy rodzice odmawiali przyjęcia tej pomocy, albo kiedy mimo tego nie było żadnych rezultatów, rodzice pozostawali bierni, nie zmieniali swego postępowania. Gdy rodzina miała złe prognozy, to znaczy wiadomo już było, że mimo pomocy rodzic się nie ogarnie. Czy przypomina sobie Pani taką sytuację, gdy sąd zdecydował o odebraniu dzieci, a następnie wycofał się z tej decyzji, ponieważ okazało się, że nie była ona trafna, albo że nie było podstaw do odebrania dzieci? Ławnik A: Akurat nie było u nas takiego przypadku. Ławnik G: Nie było takich sytuacji. Decyzja taka zawsze jest przemyślana, nie ma tu pochopnych decyzji. Kurator: Nie przypominam sobie takiej sprawy… nie było takich spraw. Trzeba powiedzieć, że wnioski o odebranie dzieci rodzinie i poddanie ich opiece placówki albo rodzinie zastępczej są sporządzane po podejmowanych innych sposobach pomocy rodzinie, po wyczerpaniu innych środków. Jest jeszcze zabezpieczenie w trybie interwencji, gdy w rodzinie interweniuje policja, to zabezpieczenie poprzez odebranie dzieci musi być wykonane szybko, aby te dzieci ochronić. Ale takie decyzje podejmuje się razem z policją. Dochodzi do tego wtedy, gdy występuje przemoc w rodzinie, nie tylko w stosunku do dzieci. Również gdy istnieje bierność ze strony osoby, która doświadcza przemocy, a dzieci są jej świadkami. Taka osoba nie jest w stanie chronić dzieci przed sprawcą. Jakie było zachowanie rodziców, czy przed sądem walczyli o dzieci, zmieniali swoje postępowanie, jaka była ich reakcja? Ławnik A: Rodzice przyjmowali to jako decyzję sądu... akceptowali ją. Ławnik G: Z przypadków, które pamiętam, to matka zazwyczaj bardzo walczyła, ojcu raczej to było obojętne. Dziękuję za pomoc. Pytanie o przypadki odebrania dzieci przez sąd z powodu ubóstwa w rodzinie zadałam dwójce sędziów rodzinnych: Sędzia B: powiem szybko, bo biegnę na salę. Nigdy nie było takiego przypadku, że bieda była powodem odebrania dzieci rodzinie. To jest pogląd zupełnie nieprawdziwy. Rodzice może tak tłumaczą i kryją swoje prawdziwe powody. Ostatnio miałam taką sprawę, że rodzice sobie małe dziecko wyszarpują, ojciec koniecznie chce je brać na noc, na wyjazdy, chociaż sam przyznaje, że dziecko ma problemy z zaśnięciem w nowym miejscu, że płacze. Matka tłumaczy, że trzeba je przyzwyczajać metodą małych kroczków. A on powiedział, że jak weźmie dziecko nad morze, to je tak zmęczy na świeżym powietrzu, że problem z zasypianiem sam się rozwiąże. Rodzice nie myślą o tym, co jest najlepsze dla dziecka, myślą o sobie, podchodzą do sprawy egoistycznie. Sędzia G: nigdy nie było przypadku, że dzieci były odbierane z powodu biedy. Ubóstwo nie było nigdy przesłanką takiego postanowienia sądu. Ale bieda to jest często skutek tego, że ojciec pije, matka idzie w długą, nikt nie pracuje, dzieci są zostawione same sobie, w lodówce wieje wiatr, więc jak ma być w takiej rodzinie dobrze. Na papierosy, alkohol i duży telewizor zawsze znajdą się pieniądze, przecież w tych domach jedyny majątek to ten wielki telewizor i dekoder. Alkoholizm, nałogi, zupełna nieporadność życiowa jest przyczyną tego, że te dzieci muszą być rodzicom odbierane. Tu chodzi o bezpieczeństwo dzieci, przecież często one są niedożywione, nie chodzą do szkoły, nikt się o nie nie troszczy, rodzicom są one obojętne. Prowadziłam raz tak sprawę o pozbawienie władzy rodzicielskiej, młoda matka z ośrodka porzuciła dziecko na ponad miesiąc, ojciec też z ośrodka, nie zajmował się dzieckiem, dopiero gdy sprawa była w sądzie, to ona pobiegła do brukowca, za pieniądze wyznawała, jak to krzywda jej się dzieje, że dziecko chcą jej odebrać, gazeta opisała zupełną nieprawdę. Od razu zawiązał się komitet obrony tej matki i ojca, dostawałam groźby, bardzo konkretne, to było okropne i nie chcę nawet sobie tego przypominać, miałam przydzieloną ochronę. Dlatego nie chcę ujawniać swego nazwiska. Po orzeczeniu, po artykułach w prasie matka i ojciec stracili już zainteresowanie dzieckiem. dziękuję za pomoc. Po doniesieniach prasowych z Łodzi interweniował wiceminister Patryk Jaki, minister Zbigniew Ziobro, a ludzie na forach internetowych żądali linczu sędziego, byli gotowi słać pieniądze na nowe mieszkanie dla rodziny, nawet padły żądania, aby Katarzyna Dowbor wyremontowała dom pana Wojciecha. Nikt nie pytał, dlaczego sąd zarządził zabezpieczenie poprzez umieszczenie dzieci w placówce, wystarczyło hasło “bieda”. Sprawdziło się powiedzenie, że sukces ma wielu ojców, w czwartek rano wiceminister Jaki na Twitterze ogłosił, że udało się dzieci uratować, że wstrzymał wykonanie bulwersującej decyzji sądu, również Super Express pochwalił się na stronie internetowej, że dzięki ich interwencji dzieci są uratowane i zostaną przy ojcu. Tymczasem w czwartek po południu sprawę tłumaczył rzecznik Sądu Okręgowego w Łodzi, a w piątek rano opublikowano oświadczenie sądu. Z relacji ze sprawy wynikało, że w rodzinie były interwencje policji, od 2015 r. założona Niebieska Karta, nikt nie pracował, rodzice nadużywali alkoholu, że nietrzeźwy ojciec awanturował się, stosował przemoc względem dzieci. Dlatego urzędnicy z Urzędu Miejskiego złożyli wniosek o jego przymusowe leczenie odwykowe. Matka porzuciła dzieci i wyjechała. Stan rodziny na 1 września był taki, że w domu panował bałagan, małoletni byli brudni i zaniedbani, ojciec kupował tylko podstawowe produkty żywnościowe, babcia nie radziła sobie, a oboje rodzice przerzucali na nią dużo obowiązków związanych z bieżącą opieką nad dziećmi. Dziećmi nie interesowali się ani ojciec, ani matka. Ojciec podjął pracę zmianową od 1 września.** Takim obrazem rodziny dysponował sąd w pierwszych dniach września. I na tej podstawie uznał, że jedynym rozwiązaniem jest uchronienie dzieci przed zagrożeniami dla ich zdrowia i życia. Orzeczenie Sądu Rejonowego z dnia miało na celu zabezpieczenie dobra dzieci na czas postępowania, było działaniem na rzecz ich ochrony i bezpieczeństwa. W wyniku nowych danych dostarczonych sądowi już po wydaniu tego orzeczenia, decyzja została zmieniona. Do niesienia pomocy rodzinom dysfunkcyjnym powołana jest armia ludzi, policja, pracownicy socjalni, urzędnicy z gminy, kuratorzy, wreszcie sądy. Te służby umieją ocenić sytuację rodziny, wiedzą jak pomóc, jak ochronić dzieci przed krzywdą ze strony opiekunów. Bezmyślna litość tłumu i wyrachowanie mediów oraz polityków czynią tę pomoc trudniejszą, niewiarygodną. Opinii publicznej, mediom, politykom było żal "ubogiego, lecz kochającego" ojca. Mnie jest bardzo żal dzieci, ponieważ w tej medialnej wrzawie nikt nie wspominał o ich bezpieczeństwie i przyszłości. Minister i Super Express ogłaszają sukces. Tyle, że jedyny sukces odnieśli tu politycy, którym słupki poparcia skoczyły na trzy dni w górę, a gazeta zarobiła na sprzedaży. Mam wątpliwości, czy to był sukces szóstki dzieci i czy ktokolwiek pochylił się nad ich bezpieczeństwem, kłopotami, złamanym dzieciństwem i zaniedbaniami. W końcu zostały w tym samym środowisku, w tej samej “kochającej” rodzinie, z tymi samymi problemami. Pozostała też ludzka nienawiść, lincz sędziego, nierealne przekonanie, że minister, gazeta i Katarzyna Dowbor w jeden dzień poukładają komuś dobrze życie. Przecież wyremontowane mieszkanie i 500+ nie rozwiążą problemu alkoholizmu, przemocy, zaniedbania, obojętności rodzicielskiej, to nie bieda jest tego przyczyną, lecz ułomności dorosłych, które nieodwracalnie krzywdzą dzieci. Twierdzenie, że sądy odbierają dzieci z powodu biedy jest zwyczajną nieprawdą, chwytliwym kłamstwem. Olimpia Barańska-Małuszek, Sędzia Sądu Rejonowego w Gorzowie Wielkopolskim, członek Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia * Ławnicy brali udział w sprawach o pozbawienie praw rodzicielskich do sierpnia 2015r., po zmianie Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego sąd orzeka w tych sprawach jednoosobowo. ** z oświadczenia Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia ( W niniejszym artykule postaram się znaleźć odpowiedź na pytanie kiedy sąd odbiera dziecko matce. Sprawy związane z odbiorem dziecka zawsze są ekstremalnie kontrowersyjne i budzą liczne emocje. Dlatego serdecznie zapraszamy do przeczytania niniejszego artykułu pt. „Kiedy sąd odbiera dziecko matce”. Jeśli masz problem z odbiorem dziecka lub uważasz, że dla dobra dziecka powinno zostać ono odebrane matce, to możesz skontaktować się z naszą Kancelarią. Udzielamy porad online oraz porad telefonicznych. Możesz spotkać się z nami w naszej Kancelarii Adwokackiej w Poznaniu lub w Świeciu. Prawa matki do dziecka Dziecko do 18 roku życia pozostaje pod władzą rodzicielską. Przysługuje ona obojgu rodzicom. Na władzę rodzicielską składa się: obowiązek i prawo rodziców do sprawowania opieki nad dzieckiem, zarządzania jego majątkiem oraz do wychowania dziecka, z poszanowaniem jego godności i prawa. Naturalnym jest zatem, iż matka ma prawa rodzicielskie względem swojego dziecka. Istnieją jednak sytuacje, w których sąd ma prawo odebrać dziecko matce i pozbawić jej władzy rodzicielskiej. Kodeks rodzinny i opiekuńczy wyróżnia trzy powody, dla których sąd może pozbawić rodzica wykonywania władzy rodzicielskiej. Pierwszym z nich jest wystąpienie trwałej przeszkody uniemożliwiającej wykonywanie władzy rodzicielskiej. Taką przeszkodę może stanowić wieloletnia kara pozbawienia wolności, poważna choroba związana z długotrwałą hospitalizacją, a tym samym uniemożliwiająca sprawowanie prawidłowej opieki nad dzieckiem, różnego rodzaju poważne zaburzenia psychiczne bądź uzależnienia od używek (alkohol, narkotyki). Kolejnym powodem jest nadużycie władzy rodzicielskiej. Sąd odbierze dziecko matce, jeżeli stosuje ona wobec niego przemoc zarówno fizyczną, jak i psychiczną, przymusza je do wykonywania ciężkiej pracy albo wychowuje je w sposób demoralizujący, np. nakłania dziecko do popełnienia przestępstwa. Ostatni z powodów stanowi rażące zaniedbywanie obowiązków względem dziecka. Matka dopuszcza się rażącego zaniedbania obowiązków, jeżeli dziecko jest głodne, brudne, zaniedbane, nie ma czystej odzieży, nie jest poddawane leczeniu, czy też zaniedbuje obowiązek szkolny. To wszystko stanowi solidne podstawy do tego, aby odebrać jej prawa rodzicielskie. Czy bezrobotnej matce można odebrać prawa rodzicielskie? Bezrobotna matka nie musi się obawiać, że zostaną jej odebrane prawa rodzicielskie. Brak zatrudnienia nie stanowi podstawy do pozbawienia władzy rodzicielskiej. Matka, która sprawuje prawidłową opiekę nad dzieckiem nie zostanie pozbawiona praw tylko z tego względu, że nie otrzymuje wynagrodzenia za pracę. Wysokość dochodu matki nie świadczy o jej kompetencjach rodzicielskich. kiedy sąd odbiera dziecko matce Kiedy MOPS może odebrać dziecko? Zabrać dziecko od matki może również w wyjątkowych sytuacjach pracownik socjalny. Nie pozbawia on matki władzy rodzicielskiej, ale ma możliwość zareagowania w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia dziecka. Ma to charakter interwencji. Przykładowo, gdy matka upija się do nieprzytomności i pozostawia dziecko bez opieki, stosuje wobec dziecka przemoc. Pracownik odbiera dziecko matce i umieszcza je u innej niezamieszkującej wspólnie osoby najbliższej (np. ojca, babci, pełnoletniego rodzeństwa), w rodzinie zastępczej lub w placówce opiekuńczo -wychowawczej. Decyzji o odebraniu dziecka pracownik socjalny nie może jednak podjąć samodzielnie. Podejmuje ją wspólnie z funkcjonariuszem Policji, lekarzem, ratownikiem medycznym, lub pielęgniarką. W ciągu 24 godzin od odebrania dziecka pracownik socjalny ma obowiązek zawiadomić o tym sąd opiekuńczy, który zadecyduje o dalszym losie dziecka i ewentualnym pozbawieniu matki władzy rodzicielskiej. Czy babcia może odebrać dziecko matce? Prawo do odebrania dziecka przysługuje również babci. Jeżeli matka nie sprawuje nad dzieckiem prawidłowej opieki i istnieją podstawy do pozbawienia jej praw rodzicielskich, babcia (generalnie – dziadkowie) może wystąpić do sądu z wnioskiem o pozbawienie matki władzy rodzicielskiej. Jednocześnie babcia może wnosić o ustanowienie siebie jako rodziny zastępczej dla wnuka. Sąd powierzy opiekę nad dzieckiem babci, jeżeli żadne z rodziców nie będzie miało pełni władzy rodzicielskiej. W przeciwnym wypadku, dziecko pozostanie u ojca, który ma prawa rodzicielskie. To on jako rodzic będzie miał pierwszeństwo przed babcią. Kto ma większe prawa do dziecka: matka czy ojciec? Każdy z rodziców ma równe prawa do dziecka. Nie można przechylić szali na korzyść jednego z nich (chyba, że jeden z nich ma ograniczoną władzę rodzicielską albo jest jej całkowicie pozbawiony). Niejednokrotnie zdarza się jednak, iż rodzice mieszkają oddzielnie. Stan ten utrzymuje się od początku albo powstaje dopiero po jakimś czasie, np. na skutek rozwodu. Co w takim razie stanowi czynnik determinujący o tym, który z rodziców będzie mieszkać z dzieckiem? Zadecyduje o tym przede wszystkim dobro dziecka i warunki osobiste każdego rodzica. Nie bez znaczenia będzie również z kim dziecko ma silniejszą więź emocjonalną. W przypadku dzieci w wieku niemowlęcym bądź wczesnoprzedszkolnym większe szanse w tym aspekcie ma jednak matka. Sądy opierają się bowiem na aspekcie biologicznym oraz właściwej matce trosce o zaspokajanie potrzeb małego dziecka. Pamiętaj jednak, że oddzielne zamieszkiwanie nie oznacza, iż rodzic wspólnie niezamieszkujący z dzieckiem nie ma praw rodzicielskich. Rodzic nie sprawuje całodziennej opieki nad dzieckiem, ale nadal ma prawo do decydowania o wszystkich sprawach związanych z dzieckiem. Kiedy sąd odbiera dziecko matce – podsumowanie Sąd odbierze matce dziecko tylko z ważnych powodów. Rodzic nie jest pozbawiany władzy rodzicielskiej ot tak. Sąd dokładnie przygląda się postawie rodzica i jego kompetencjom wychowawczym zanim orzeka o pozbawieniu go władzy rodzicielskiej nad dzieckiem. Priorytetem dla sądu jest zawsze dobro dziecka. Dziękuję za przeczytanie artykułu „Kiedy sąd odbiera dziecko matce”. Zapraszamy także do przeczytania innych artykułów na naszym blogu. Potrzebujesz pomocy adwokata? Walczysz o dzieci? Jeśli chciałbyś skorzystać z mojej pomocy zapraszam do kontaktu. Działam na terenie takich miast jak: Poznań, Luboń, Gniezno, Śrem, Środa Wielkopolska, Grodzisk Wielkopolski, Swarzędz, Leszno, Piła, Kościan, Jarocin, Września oraz Wolsztyn. Posiadam także oddział w Świeciu, pracując w takich miejscowościach jak Grudziądz, Chełmno i Tuchola. W trudnych sprawach rodzinnych działam w CAŁEJ POLSCE! Udzielam także konsultacji telefonicznych oraz konsultacji online. Pamiętaj, że walka o dzieci to poważna sprawa, dlatego warto skorzystać z pomocy radcy prawnego lub adwokata od rozwodów. Masz pytania? Napisz! Zadzwoń! Adwokat Marlena Słupińska-Strysik e-mail: biuro@ tel. 61 646 00 40 tel. 68 419 00 45 tel. 52 511 00 65 Komentarze:

kiedy sąd odbiera matce dziecko