Pobierz to zdjęcie Sanktuarium Le Celle Klasztor Franciszkanów W Cortonie Toskania Włochy teraz. Szukaj więcej w bibliotece wolnych od tantiem zdjęć stockowych iStock, obejmującej zdjęcia Cela więzienna, które można łatwo i szybko pobrać.
Więzienia – architektura kary. Na temat więzień miewa się wiele różnych wyobrażeń, rzadko jednak dotyczą one form architektonicznych. Przyjrzymy się dawnym i współczesnym polskim więzieniom i zobaczmy, na ile ich specyficzna funkcja determinuje wygląd i bryłę. Według danych za rok 2019, opublikowanych przez Centralny Zarząd
Model 3D Stara cela więzienna do pobrania tak jak max, fbx, and obj darmowe na TurboSquid: modele 3D do gier, architektury, filmów. (1246592)
Cela więzienna w Szwajcarii Humor śmieszne memy . O nas. Portal Codzienny.pl - najważniejsze aktualności z Polski i ze świata, publicystyka i porady
Motyw: Więzienie. To miejsce, w którym zamknięty więzień dotkliwie odczuwa pozbawienie go wolności. Pojęcie to bywa często używane metaforycznie np. Hamlet mówi: „Dania jest więzieniem”.
Tłumaczenia w kontekście hasła "czy więzienna" z polskiego na angielski od Reverso Context: Pozostaje tylko pytanie, co czeka ich na końcu tej przygody, nagroda czy więzienna cela?
. Royalty Free Download preview Tantallon kasztel, Wschodni Lothian, Szkocja Cela więzienna w dungeon pod czternastego wieka Tantallon kasztelem w Wschodnim Lothian w Szkocja kasztel,antyczny,loch,zmrok,zaniedbywanie,wejście,fortyfikacja,forteca,historyczny,utrzymanie,średniowieczny,stary,promos,ochrona,wały,skała,ruina,piaskowiec,szkocki,bezpiecznie Więcej Mniej ID 154564412 © Jon Ingall | Royalty Free Licencje Rozszerzone ? XS x @72dpi 273kB | jpg S x @300dpi 717kB | jpg M x @300dpi 3MB | jpg L x @300dpi | jpg XL x @300dpi | jpg MAX x @300dpi | jpg TIFF x @300dpi 99MB | tiff Nielimitowana Liczba Stanowisk (U-EL) Do Użytku z Internecie (W-EL) Użycie w druku (P-EL) Sprzedaż Praw Autorskich (SR-EL 1) Sprzedaż Praw Autorskich (SR-EL 3) Sprzedaż Praw Autorskich (SR-EL) Dodaj do lightboxu BEZPŁATNE POBRANIE We accept all major credit cards from Ukraine. Licencje Rozszerzone Kupujący wybrali również te obrazy Loch magazyn wino w grodowym Valencay. stary komórki więzienie Piwnica w grodowym Palanok Średniowiecznego opancerzenie rycerza stalowego metalu ściana z cegieł horyzontalny brąz Więcej podobnych zdjęć stock Wnętrze cela więzienna Komórki ciemny noc więzienie Komórki do grupowego Przestępstwo - dramatyczny strzał cela więzienna bary Cela Więzienna Wśrodku noc więzienia ciemny komórka więzień Więźnia mężczyzna w więzienia mienia ręce w cela więziennej siatce Cela więziennej tło Cela więzienna blok z komórkami na obich stronach 3d rendering grunge cela więzienna z cieniami kłonicy projektować na ścianie od lekkiego promienia na okno Więzienie komórka, więzienie, egzekwowanie prawa Patrzeć W dół cela więzienna blok przy barami stary więzienie rząd cela więzienne w komórka bloku Kategorie powiązane Podróż Europa Sztuka / architektura Historyczne budynki Sztuka / architektura Ruiny, zabytki, starożytność Przeszukaj kategorie Abstrakt Biznes Editorial Ferie IT&C Ilustracje Ludzie Natura Przedmioty Przemysł i branża Technologia Web design graficzne Zwierzęta Licencje Rozszerzone Strona główna Zdjęcia Stock Europa Cela więzienna w Tantallon kasztelu w Szkocja
Do niemuzycznych cech wyróżniających kulturę hip hopową z pewnością można zaliczyć balansowanie na granicy prawa i solidarność raperów, którzy znajdą się pod ostrzałem policji i sądu. Najświeższym przykładem jest tutaj ASAP Rocky, który dopuścił się bijatyki na ulicach inną wersję wydarzeń raper przedstawił na swoim profilu, gdzie opublikowane zostały nagrania sugerujące, jakoby mężczyźni pod wpływem narkotyków pierwsi zaczepiali muzyka i jego ochronę oraz poklepywali kobiety w ich otoczeniu. Przez swoją niesubordynację ASAP Rocky znalazł się w szwedzkim areszcie i musiał przerwać trasę koncertową. Jak powszechnie wiadomo, kraje skandynawskie są bardzo wyczulone na wszelkie przejawy agresji, więc Europejczyków nie zaskakuje fakt, iż osoby dopuszczające się jej nie są traktowane pobłażliwie. Jednocześnie nie jest też tajemnicą, że szwedzkie więzienia słyną z wyjątkowo liberalnego podejścia do więźniów i raczej mało "więziennych" najwyraźniej nie miał tej wiedzy i to, co spotyka go za kratkami szwedzkiego aresztu, przerosło jego wyobrażenia. Muzyk, który znalazł się w zamknięciu, utrzymuje, że jest więziony w urągających ludzkiej godności warunkach. Zdanie to podziela też przedstawiciel amerykańskiej ambasady, który odwiedził rapera w było jak wejście do toalety - miał zastać na miejscu celę wysmarowaną fekaliami przez sąsiadującego z Rockym chorego psychicznie mężczyznę, brak czystej wody, mocno ograniczone porcje żywności czy brak koca. Muzyk śpi ponoć na macie do szwedzkiego więzienia zaprzecza, by ASAP Rocky doznawał jakichkolwiek krzywd za kratami. Szwedzkiego aresztu bronią tamtejszej media. W jednej z gazet ukazał się artykuł, zgodnie z którym w menu więziennym znalazły się burgery z cielęciny i ciasto obronie rapera stanęli jego koledzy po fachu. Tyler The Creator i zbojkotowali już Szwecję jako kierunek swoich tras że raperowi grozi nawet do sześciu lat pozbawienia jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze scenie gangster, w wiezieniu miękka fajaTo się Szwedzi przejmą, że jakieś ćwoki u nich nie pomachają rękami na scenie przez godzinę :DCałe zdarzenie jest nagrane i do bójki doszło bo przez ponad godzinę zaczepiali ich IMIGRANCI, którzy nawet po szwedzku nie mówili tylko szukali zaczepki. Polecam obejrzeć całe zajście, mimo kompletnego braku sympatii do tego rapera, to Szwecja i kompletna ślepota na problemy stwarzane przez Imigrantów jest tu rozumiem tego kraju :/A$apa dreczą, a beżowi mogą robić co komentarze (60)Za kaucją nie może wyjść?A Amerykanie zamykają dzieci w klatkach na granicy z to więzienie,nie hotel. Popatrzmy na więzienia w Indiach,20m kw.,30 mężczyzn siedzi obok siebie po turecku i tak takich warunkach. Na pewno się zastanowiąnim prawo złamią. A u nas,Zima idzie to i przestępstw więcejTo serio jest cela więzienna??i macie, taki straszny z niego gangster.. 2PAC pewnie się przewraca na drugą stronę w grobie jak widzi tych dzisiejszych RAPERÓWDobrze że nie trafił do amerykańskiego więzieniaWięzienie to ma być kara, a nie wypoczynek. Co to ma być, żeby przestępca domagał się mają inne więzienia dla obcokrajowców i inne dla Szwedów, bo w Szwecji cele są podobne do tych w Norwegii - pokoik w hotelu z komputerem, konsola i gramiImigranci, w dodatku czuja się na tyle pewnie że zaczepiają kogo się da i żądają kasy za słuchawki, ktore de facto sami sobie zniszczyli. Cieszę się, że u nas do tego nie doszło. Niech ciapaci trzymaja sie od polskich granic z dalaNiewielu tu ma mózg! Ktoś może za Tobą chodzić mimo próśb żeby odszedł, ma to w D i Cię dalej śledzi! Ktoś może wchodzić Ci na łeb a Ty nic nie możesz zrobić. To tak jak w PL oprawca ma więcej praw niż ofiara!Zaczepiali go ‘szwedzi’ a ten dalej siedzi? Co za masakra!Mogłeś nie bić - mógłbyś pić...czystą wodę.
Wyświetl obrazy dla cela więziennaPrzeglądaj dostępne zbiory filmów i klipów (2 617) dla słowa kluczowego cela więzienna do wykorzystania we własnych projektach lub rozpocznij nowe wyszukiwanie, aby znaleźć więcej wspaniałych zbiorów filmów i klipów dodatkowych (b-roll).Najnowsze wyniki
Nocleg na dźwigu, a może w przezroczystym domu w środku lasu? W niektórych krajach znajdziemy najdziwniejsze hotele, które odbiegają od rutyny i są zdecydowanie dla ludzi, którzy poszukują wrażeń. Oto najbardziej nietypowe noclegi na świecie. Nocleg to nieodłączna część każdej podróży, bo przecież wyjeżdżając na kilkudniową wycieczkę musimy gdzieś spać. Jedni decydują się na tradycyjne hotele, niektórzy wolą wynająć apartament, a inni preferują kempingi i spanie pod namiotem. Są również ludzie, którzy nieustannie szukają nowych wrażeń i wolą wychodzić poza utarte schematy. Niekiedy samo miejsce, w którym spędzamy noc może być formą przygody lub pewnego rodzaju survivalu. Gdzie znaleźć najdziwniejsze hotele świata? Podróże bowiem dla każdego mogą mieć inny wymiar i każdy oczekuje od wyjazdów zupełnie czegoś innego. Jesteśmy inni i nie możemy mierzyć wszystkich jedną miarą. Dlatego wciąż na świecie pojawiają się nowe możliwości, aby sprostać oczekiwaniom turystów. To właśnie nietypowe noclegi, w tym dziwne i czasem niezwykle abstrakcyjne hotele. Znaleźć je możemy tak naprawdę na całym świecie, również w Polsce. Nie zawsze musimy przemierzyć ocean, aby doświadczyć nietypowego noclegu. Sprawdźmy zatem na początku, gdzie w naszym kraju szukać nieszablonowych miejsc noclegowych. Nietypowe noclegi w Polsce Kopalnie soli w Wieliczce i Bochni Na pierwszy ogień trafiają dwa najbardziej undergroundowe hotele w naszym kraju – i to dosłownie. W dwóch najpopularniejszych kopalniach soli w Polsce, oprócz samego zwiedzania, podróżni mają również możliwość spędzenia nocy pod ziemią. W Wieliczce na turystów czeka komora na głębokości 150 metrów, natomiast w Bochni – aż 250 metrów. Jest to niezwykłe przeżycie również ze względów zdrowotnych. W kopalni soli powietrze jest niezwykle czyste i nasycone cennymi minerałami, które wpływają korzystnie na nasz układ oddechowy. Warszawa W stolicy Polski, w samym centrum miasta, znajduje się hostel, w którym możemy mieć okazję poczuć się, jak w surrealistycznym filmie science fiction lub na pokładzie futurystycznego statku kosmicznego. Hostel Kapsuła, który znajduje się ok. 1 km od Pałacu Kultury i Nauki oferuje swoim gościom łóżka w małych, jednoosobowych kapsułach. To opcja jednak, która może nie przypaść do gustu osobom, które cierpią na klaustrofobię. Co ciekawe, hotele kapsułowe są bardzo popularne w Japonii. Pomysł zrodził się z potrzeby zapewnienia niedrogiego noclegu dla wielu osób na niewielkiej przestrzeni. Pierwszy taki hotel na świecie powstał w 1979 roku w Osace. Tychy Nocleg w piramidzie w Polsce? To możliwe. W Tychach nad Jeziorem Paprocańskim znajduje się hotel, który przypomina słynne egipskie budowle w kształcie ostrosłupa. Na oficjalnej stronie internetowej czytamy, że „poprzez usytuowanie Piramidy na emanującym energią czakramie (miejscu szczególnie silnego pozytywnego oddziaływania ziemi), odwiedzający poddawani są stałej energetyzacji poprzez oddziaływanie geoenergii i dobrych piramidalnych mocy”. Hotel powstał w 2004 roku według projektu Krzysztofa Barysza i Aleksandra Nowackiego. Piramida w Tychach jest inspirowana piramidą Cheopsa, która znajduje się w Egipcie. Najdziwniejsze hotele w Europie Holandia Amsterdam słynie z ekstrawagancji, ale w przypadku tego noclegu Holendrzy przeszli samych siebie. W stolicy kraju dostępny jest bowiem nocleg na szczycie… dźwigu. I to nie byle jakim, ponieważ Faralda Crane Hotel jest obiektem 5-gwiazdkowym. Co więcej, znajduje się zaledwie 6 kilometrów od centrum miasta. Dawny żuraw budowlany ma 50 metrów wysokości i mieści się na terenie stoczni. Z hotelowego pokoju możemy podziwiać stolice Holandii, a na najwyższym piętrze na gości czeka podgrzewany basen. Szwecja Gdyby ktoś chciał wejść na wyższy poziom morsowania, powinien odwiedzić miejscowość Jukkasjärvi w północnej Szwecji, 200 kilometrów od koła podbiegunowego. Znajduje się tam Ice Hotel (Lodowy Hotel), który powstał w 1989 roku. Projekt autorstwa architekta Yngve Bergqvista jest pierwszym i największym tego typu na świecie. Co ciekawe i poniekąd zrozumiałe, hotel działa jedynie w sezonie zimowym. Tuż po zakończeniu sezonu, budowla roztapia się, a na przełomie października i listopada jest znowu tworzona. Na gości czekają mroźne apartamenty lub prywatne pokoje, a obsługa zapewnia koce i śpiwory. Turyści do dyspozycji mają również łazienki, które są jedynymi ogrzewanymi pomieszczeniami w lodowej grocie. Portugalia Portugalia to kraj, który słynie z wyjątkowych szczepów wina. Na szczególne wyróżnienie zasługuje region w północno-wschodniej części kraju. Alto Douro położone nad rzeką Duero to rejon, w którym tradycja winiarska ma już ponad 2000 lat. Miejsce zostało docenione również przez UNESCO, które wpisało obszar na swoją listę światowego dziedzictwa. W Alto Douro znajduje się również posiadłość Quinta da Pacheca, w której produkuje się jedno z lepszych portugalskich win. Właściciele kilka lat temu wpadli na pomysł, żeby jeszcze bardziej połączyć swoich gości z lokalnym winem. Rozbudowali swój hotel o 10 olbrzymich beczek po winie, w których znajdują się 30-metrowe pokoje. Ten efekt synergii powoduje, że doznania wynikające z degustacji miejscowego wina są jeszcze bardziej intensywne. Najdziwniejsze hotele na świecie Turcja Yunak Evleri Cappadocia to hotel, który znajduje się w mieście Ürgüp i został wykuty w skale. Zlokalizowany jest w krainie „bajecznych kominów". Pensjonat oferuje pokoje, których historia sięga V wieku, a cała przestrzeń jest zaprojektowana w osmańskiej stylistyce. Miejsce jest idealną bazą wypadową do zwiedzania przepięknej Kapadocji oraz lokalnych zabytków, grobowców i meczetów, a także podziemnego miasta. Kenia Kenia to kraj w Afryce wschodniej, który znany jest między innymi z safari oraz kultowego filmu z Meryl Streep w roli głównej „Pożegnanie z Afryką” z 1985 roku. W Nairobi znajduje się pensjonat, który niektórym może przywoływać na myśl sceny z produkcji Sydneya Pollacka. Giraffe Manor to butikowy i przepięknie odrestaurowany hotel, który otacza 140 akrów lasów. Został wybudowany w latach 30. XX wieku, w stylistyce szkockiej rezydencji myśliwskiej. Na terenie obiektu mieszkają żyrafy Rothschilda. Niczym niezwykłym nie jest tam widok zwierzęcia, które zagląda w słoneczny poranek przez okno pokojowej sypialni. Żyrafy spacerują sobie często wokół rezydencji. Nowa Zelandia W małym, niczym niewyróżniającym się nowozelandzkim miasteczku Little River, nieopodal niewielkiego wzgórza, stoi kilka pokaźnych, rolniczych silosów. Na pierwszy rzut oka wyglądają jak zespół konstrukcji wzniesionych w celu składowania sypkich materiałów. W rzeczywistości to kompleks hotelowy, a w środku nie znajdziemy paszy, lecz luksusowe apartamenty, w których możemy spędzić noc. Właściciele obiektu SiloStay twierdzą, że stworzyli ten hotel dla ludzi, którzy szukają wyciszenia i „miejsca, w którym możemy odnaleźć sens naszego życia”. Dysonans pomiędzy tym, co na zewnątrz, a tym, co w środku silosów, ma być metaforą ludzkiej egzystencji i odkrywania tego, co niewidoczne. Borneo U wybrzeży Borneo stoi platforma wiertnicza, która dawniej służyła do pozyskiwania ropy naftowej. Odwierty to już przeszłość, ponieważ dziś to miejsce jest 5-gwiazdkowym hotelem Seaventures Dive Rig. Nazwa nie jest przypadkowa. Goście oprócz tego, że mogą poczuć się jak pracownicy platformy, mają możliwość nurkowania w Morzu Południowochińskim, a w jego głębinach jest co oglądać. To przede wszystkim przepiękne rafy koralowe oraz zatopione wraki statków. Jak dobrze znasz flagi świata? Ten quiz to zweryfikuje – tylko nieliczni zdobędą 10/10! Pytania 1 | 10 Flaga jakiego kraju widnieje na zdjęciu?
W Szwecji zamiast więźniów zamykają więzienia. Doszło do cichego buntu sędziów, którzy nie chcą karać tak surowo, jak oczekują tego politycy. Historyczny zakład karny w Kristianstad na południu Szwecji tej jesieni otworzył bramy. Ostatni osadzeni opuścili mury więzienia, a do środka wpuszczono ciekawskich, którzy na własne oczy mogli obejrzeć miejsce kaźni mężobójczyni Anny Mansdotter, ściętej w 1890 r. Był to ostatni wyrok śmierci wykonany w Szwecji na kobiecie opisywanej później w wielu książkach i przedstawianej w filmach. Podobny los spotkał najstarsze szwedzkie więzienie w Norrköpingu (bliżej Sztokholmu), zbudowane w 1790 r. Również ono było widownią wielu wydarzeń, zwłaszcza spektakularnych ucieczek najsłynniejszego w historii tego kraju szpiega Stiga Berglinga i znanego gangstera Clarka Olofssona, który przed 40 laty przez prawie tydzień przetrzymywał zakładników w banku w centrum Sztokholmu, co przyczyniło się później do stworzenia powszechnie używanego dziś na świecie pojęcia „syndrom sztokholmski”. Mylące statystyki W szwedzkich więzieniach siedzi nadal ok. 4800 osób, ale to najmniej w nowożytnej historii. Szwecja przoduje pod tym względem w Europie. W Polsce na przykład przetrzymuje się w zamkniętych zakładach 86 tys. ludzi, a dalsze 30 tys. czeka z wyrokami na zwolnienie miejsca w zatłoczonych więzieniach. Jeśli porównać to z liczbą mieszkańców obu krajów, okaże się, że mamy proporcjonalnie trzy-, czterokrotnie więcej osób pozbawionych wolności niż po drugiej stronie Bałtyku. Tej drastycznej różnicy nie tłumaczą statystyki przestępczości. Poziom bezpieczeństwa jest w obydwu krajach podobny, chociaż kryminolodzy wystrzegają się porównań z uwagi na różne definicje przestępstw i sposoby ich traktowania. Dla przykładu Szwecja przoduje w Europie w statystyce gwałtów i innych wykroczeń seksualnych. Ale szwedzkie kobiety nie wahają się zgłaszać policji przypadków molestowania seksualnego, które w innych krajach potraktowane byłyby tylko jako „końskie zaloty”. Nie powstrzymują się także od oskarżania partnerów (w krańcowych przypadkach nawet mężów) o gwałt, jeśli doszło do stosunku seksualnego bez zgody kobiety. Przekonał się o tym słynny twórca portalu WikiLeaks Julian Assange, którego międzynarodową karierę zastopowały dwie Szwedki oskarżające go o przekroczenie ustalonych wcześniej obopólnie granic stosunku seksualnego. Różnic jest więcej. Tolerowana, a nawet popierana w kontrolowanych formach w większości krajów Europy prostytucja, w Szwecji jest zabroniona. Podobnie jest z biciem dzieci, od lat zakazanym ustawowo nawet w łagodniejszych formach. To, co w Polsce uchodzi za zwykłe karcenie, a w innych krajach (np. w USA) traktowane jest nawet jako wychowawczy obowiązek rodziców, w Szwecji może być – i najczęściej jest – zgłaszane jako przestępstwo. Dzieci wykorzystują czasem ten przywilej jako środek wywierania presji na rodziców. Zdziwienie może również wywołać fakt, że Szwecja przoduje w statystyce kradzieży rowerów. Znów jednak chodzi o kontekst przestępstwa – nigdzie w Europie nie cieszą się one taką popularnością jak w Skandynawii (a rowery są często naprawdę wysokiej klasy i kosztują równowartość kilkunastu tysięcy złotych), co musi mieć także odbicie w kronikach kryminalnych. Dlatego statystyki przestępczości i oparte na nich porównania są często mylące. W Szwecji rejestruje się ponad milion przestępstw rocznie (podobnie zresztą jak i w Polsce), ale „tylko” 120 tys. sprawców zostaje skazanych, i to głównie nie na kary izolacji. Liberalna rewolucja Mimo zwiększenia środków na policję i wzrostu liczby funkcjonariuszy, wykrywalność przestępstw jednak się pogarsza. W związku z tym również tutaj słychać głosy domagające się zaostrzenia kar. Siedem lat temu na tej właśnie fali doszedł do władzy obecny centroprawicowy rząd. Głównym rzecznikiem wysokich kar jest konserwatywna minister sprawiedliwości Beatrice Ask, typowa przedstawicielka ludu, bez wyższego wykształcenia, którą podejrzewa się nawet o chęć powrotu do średniowiecza w sposobach karania przestępców. Ask wielokrotnie krytykowała szwedzkich sędziów, że w ferowaniu wyroków nie wykorzystują pełnej skali kar i raczej sięgają po te z dolnych widełek. Wbrew postulatom obecnego rządu następuje jednak proces odwrotny – wyroki są coraz łagodniejsze, a więzienia pustoszeją. Podobnie jak w słynnej sztuce Ugo Bettiego, również Szwedzi mają „Trąd w Pałacu Sprawiedliwości”, twierdzą krytycy. „Trądem” jest zbyt liberalne traktowanie sprawców najgroźniejszych przestępstw, w czym prym wiedzie szwedzki Sąd Najwyższy. Wsławił się ostatnio obniżaniem nawet do połowy kilkunastoletnich wyroków więzienia, wymierzonych wcześniej przez sądy niższych instancji handlarzom narkotyków, co szybko wpłynęło na orzecznictwo innych niższych sądów. Również w przypadku przestępstw na tle seksualnym Sąd Najwyższy w postępowaniu kasacyjnym znacznie obniża wyroki. Tygodnik „Fokus”, szwedzki odpowiednik POLITYKI, twierdzi, że w Szwecji rozgrywa się mała rewolucja, która może doprowadzić do zasadniczych zmian w systemie politycznym. Uległa dotychczas władza sądownicza po raz pierwszy przeciwstawiła się w taki sposób władzy wykonawczej. Dennis Töllborg, profesor prawa procesowego na Uniwersytecie w Göteborgu, wskazuje, że aparat sprawiedliwości ma obecnie więcej swobody w stosunku do rządu. Dawniej, przekonuje Töllborg, jeśli ktoś chciał zrobić karierę w sądownictwie, musiał postępować zgodnie z tym, czego chcieli politycy. Dzisiaj swoboda działania jest znacznie szersza i nawet jeśli ministerstwo sprawiedliwości domaga się ostrzejszych kar, nie jest już tak oczywiste, że sądy wezmą to pod uwagę w orzekaniu. Jedną z przyczyn rewolucji, o której pisze „Fokus”, jest także znaczne odmłodzenie aparatu sądowniczego. Wszyscy, którzy zajmują się prawem, od dawna już wiedzą, że więzienia są kontrproduktywne, podkreśla prof. Töllborg. Myli się, nawet jeśli chodzi o Szwecję. Fredrik Kärrholm, kryminolog i autor podręczników do kształcenia policjantów, pisze na przykład: „Nie trzeba czytać Kanta ani Hegla, żeby zrozumieć, że konsekwencją przestępstwa musi być pewien element odpłaty, żeby moralna równowaga została przywrócona, a sprawiedliwość wymierzona. Wyraziste kary, jak właśnie więzienie, są potrzebne, żeby ofiarom przestępstw dać zadośćuczynienie. Tego wymaga elementarne poczucie sprawiedliwości”. To jednak głos odosobniony. Głównym ideologiem liberalnej rewolucji w szwedzkim sądownictwie jest wybitny kryminolog polskiego pochodzenia Jerzy Sarnecki. Od lat lansuje on tezę, że wprawdzie kara więzienia powinna być głównym środkiem odstraszającym, ale nie może też jeszcze bardziej demoralizować przestępców ani być instrumentem zemsty społeczeństwa na ludziach latami przetrzymywanych w zamkniętych zakładach, chociaż powrót na ścieżkę zbrodni, często z powodu wieku, jest mało prawdopodobny. Sarnecki jest twórcą międzynarodowej nagrody zwanej potocznie Noblem Kryminologii (oficjalna nazwa: Sztokholmska Nagroda w Kryminologii). Tak się złożyło, że w tym roku otrzymała ją para amerykańskich naukowców Joan Petersilia i Daniel S. Nagin. Wskazują oni na złe strony przetrzymywania ludzi w więzieniach dłużej, niż to jest konieczne. Ich przekonujące dowody przyczyniły się do tego, że po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat zmniejszono w USA liczbę więźniów, czytamy w uzasadnieniu wyboru. Stany Zjednoczone są rekordzistą w przetrzymywaniu więźniów. Mają tylko 5 proc. ludności świata, lecz ich udział w globalnej populacji więźniów sięga aż 25 proc.! Krytycy ograniczania wolności w kraju uważającym się za jej obrońcę nie przebierają w słowach. Przykładem może być tytuł głośnej książki amerykańskiego dziennikarza Ivana G. Goldmana „Sick Justice. Inside the American Gulag” (Chora sprawiedliwość. Wewnątrz amerykańskiego gułagu). Dopiero jednak kryzys finansowy przekonał władze stanowe, że nie opłaca się przetrzymywać więźniów za wszelką cenę. W Kalifornii wstrzymano nawet wykonywanie wyroków śmierci, ponieważ zabrakło pieniędzy w budżecie. – Trzeba i tu kalkulować, co się bardziej opłaca, izolowanie ludzi czy ułatwianie im powrotu do normalnego życia – mówi prof. Sarnecki i wskazuje, że miesięczne utrzymanie więźnia kosztuje w Polsce ok. 2,5 tys. zł, podczas gdy najniższe renty nie sięgają nawet tysiąca. Ludzie w więzieniach w zasadzie nie pracują i nie przyczyniają się do tworzenia dochodu narodowego. Nawet po odbyciu kary nie mogą znaleźć pracy. Tracą kwalifikacje. Nie są w stanie utrzymać rodziny, która rozpada się często w okresie izolacji. Jak szwedzki kryminał Szef szwedzkiego więziennictwa Nils Öberg często mówi o kryzysie w branży, spowodowanym zamykaniem zakładów, ale dostrzega też płynące stąd korzyści. Należałoby, jego zdaniem, położyć teraz większy nacisk na kształcenie skazanych, także w obiektach otwartych. To najlepszy dotychczas sposób reedukacji. Dowodem przykład wziętego chirurga i ortopedy Christera Lybäcka, który w młodości spędził wiele lat w siedmiu fińskich więzieniach, zanim w 1979 r. rozpoczął studia medyczne w Sztokholmie. Zdaniem Öberga, oszczędności wynikające z zamykania zakładów karnych należałoby przeznaczyć na zapobieganie przestępczości. Można je przekazać policji, chociaż jej zwiększona obecność nie zawsze odstrasza przestępców. Trzeba też sięgać po alternatywne, nieizolacyjne metody karania, co zresztą rząd szwedzki robi, mimo narzekań na łagodność sądów. Na przykład rozszerzając zakres elektronicznej kontroli nad osobami objętymi karą ograniczenia wolności. – Przestępczość spada, zwłaszcza ta z użyciem przemocy. Stajemy się po prostu bardziej cywilizowani – podsumowuje prof. Sarnecki, który jest ulubieńcem szwedzkich mediów. Zgłaszają się do niego po komentarze, jeśli dojdzie do spektakularnej zbrodni. Ale sam nie odwzajemnia tej miłości. – Prasa przesadza, wyolbrzymiając i niepotrzebnie dramatyzując najbardziej głośne przypadki – mówi. Według niego, interes społeczny rozmija się tu z interesem mediów, które traktują informacje o przestępstwach jak produkt komercyjny. I zwiększają poczucie zagrożenia nie gorzej niż szwedzkie kryminały. Wykorzystują to politycy i dlatego konflikt między nimi i sędziami narasta. Tomasz Walat ze Sztokholmu
cela więzienna w szwecji